Nowojorskie giełdy rozpoczęły tydzień od silnych wzrostów, które napędziły akcje spółek technologicznych związanych z generatywną sztuczną inteligencją. Indeksy Nasdaq i S&P500 zbliżyły się do swoich historycznych szczytów, a Dow Jones również zakończył sesję na plusie. Rentowności obligacji skarbowych USA oraz ceny ropy naftowej pozostają istotnymi elementami wpływającymi na nastroje inwestorów.
Wzrosty na giełdach i rola spółek technologicznych
W poniedziałek indeks Nasdaq Composite wzrósł o 2,26%, osiągając poziom 27 122,09 punktów, co niemal wyrównało szczyt hossy z przełomu maja i czerwca. Indeks S&P500 zyskał 1,49%, osiągając wartość 7 764,70 punktów, zbliżając się do sierpniowego rekordu wszech czasów na poziomie 7 815 punktów. Dow Jones Industrial Average zakończył sesję ze wzrostem o 0,71%, osiągając 52 048,83 punktów.
W ostatnich tygodniach amerykański rynek akcji poruszał się głównie w bocznym trendzie z lekką tendencją spadkową, a indeks Nasdaq, w dużej mierze oparty na spółkach technologicznych, słabował od początku czerwca. Jednak w poniedziałek to właśnie akcje firm powiązanych z boomem na generatywną sztuczną inteligencję przyczyniły się do zwyżki na rynku.
Akcje Advanced Micro Devices (AMD) wzrosły o blisko 10%, co spowodowało, że kapitalizacja rynkowa spółki przekroczyła bilion dolarów. Kurs Intela wzrósł o ponad 12%, a Meta odnotowała wzrost o 11,4%. Kurs Nvidii zyskał 2,3%, a jej wskaźnik cena do zysku (C/Z) osiągnął najniższą wartość od 10 lat.
Rentowności obligacji i ceny ropy naftowej jako czynniki rynkowe
Pomimo wzrostów na giełdach, inwestorzy nadal obserwują rentowności obligacji skarbowych USA. Rentowność 2-letnich obligacji utrzymała się na poziomie 4,75%, a krótkoterminowe stopy procentowe pozostają na podwyższonym poziomie w perspektywie najbliższych kilku kwartałów. Rentowność 10-letnich obligacji spadła poniżej 5%, co jest poziomem niższym niż najwyższe wartości od 2007 roku, ale nadal relatywnie wysokim w kontekście wycen spółek na Wall Street.
W poniedziałek ceny ropy naftowej odnotowały spadki. Amerykańska ropa WTI potaniała do 92 dolarów za baryłkę, osiągając najniższy poziom od dwóch tygodni. Cena ropy Brent spadła do 100 dolarów za baryłkę, co jest pierwszym takim poziomem od prawie dwóch miesięcy. Tomasz Niewiński z biura strategii rynkowych PKO BP poinformował, że rynek zakłada, iż obecna cena ropy Brent jest na szczycie cenowym, a jesienią możliwe jest pomyślne rozstrzygnięcie konfliktu na Bliskim Wschodzie.
Spadek cen ropy może wpływać na mniejszą presję na podwyżki stóp procentowych w bankach centralnych, co z kolei może mieć znaczenie dla wyceny aktywów finansowych, zarówno akcji, jak i obligacji o stałym kuponie.
Art Hogan, główny strateg rynkowy w B. Riley Wealth, wskazał, że rynek był dotąd nastawiony na podążanie za kursem ropy i rentownością 10-letnich obligacji USA, ale obecnie krótkoterminowo te czynniki zmieniły się na bardziej sprzyjające rynkowi.
W poniedziałkowej sesji na Wall Street dominowały wzrosty, które były szczególnie widoczne w sektorze technologicznym, zwłaszcza w spółkach związanych z rozwojem sztucznej inteligencji. Rentowności obligacji oraz ceny ropy pozostają ważnymi wskaźnikami dla inwestorów, wpływając na ich decyzje dotyczące wyceny aktywów.

Komentarze
Linki do innych stron WWW w komentarzach są niedozwolone i takie komentarze są automatycznie odrzucane.