Ceny ropy naftowej spadają piątą sesję z rzędu. Spadek jest związany z informacjami o planowanym wznowieniu dostaw saudyjskiej ropy przez rurociąg, który był uszkodzony ponad tydzień temu. Jednak późniejsze wystąpienie prezydenta USA Donalda Trumpa w ONZ wpłynęło na osłabienie optymizmu inwestorów.
Wznowienie dostaw saudyjskiej ropy i jego wpływ na rynek
Saudyjski rurociąg Wschód-Zachód, który był nieczynny przez 11 dni z powodu uszkodzenia, ma wznowić tłoczenie ropy w ograniczonej ilości. Pozwoli to na ponowne rozpoczęcie eksportu surowca z portu Janbu nad Morzem Czerwonym. Według nieoficjalnych informacji, przywrócenie przepływu ropy do poziomu sprzed ataku, wynoszącego około 4 mln baryłek dziennie, ma zająć od sześciu do ośmiu tygodni.
Arabia Saudyjska zwiększyła eksport ropy przez Cieśninę Ormuz, co potwierdzają dane wskazujące, że w ciągu ostatnich sześciu dni transportowano tam średnio około 2,9 mln baryłek saudyjskiej ropy dziennie. Jest to ponad czterokrotnie więcej niż w sierpniu.
Strateg ds. rynku surowców w TD Securities, Ryan McKay, zwrócił uwagę, że zwiększone dostawy ropy przez Ormuz mogą mieć wpływ na pozycję Iranu na rynku. Jednocześnie podkreślił, że takie działania mogą wiązać się z ryzykiem eskalacji konfliktu, jeśli Iran będzie próbował odzyskać kontrolę nad sytuacją.
Oprócz wzrostu podaży saudyjskiej ropy, kurs surowca obniżały również doniesienia o gotowości Iranu do odblokowania Cieśniny Ormuz w ciągu siedmiu dni, pod warunkiem odblokowania przez Stany Zjednoczone jego portów.
Wystąpienie Donalda Trumpa i reakcja rynku ropy
We wtorek kurs ropy Brent, będącej globalnym benchmarkiem, spadał nawet o prawie 3 proc. Jednak w drugiej części dnia sytuacja uległa zmianie po wystąpieniu prezydenta Donalda Trumpa podczas Zgromadzenia Ogólnego ONZ w Nowym Jorku.
Trump sygnalizował możliwość zawarcia porozumienia z Iranem dopiero po wyborach w USA, które odbędą się na początku listopada. Jednocześnie wskazał na możliwość eskalacji konfliktu, mówiąc o potencjalnym „unicestwieniu” Iranu w przypadku braku porozumienia.
Wypowiedzi prezydenta oraz jego dalsze komentarze po wystąpieniu wpłynęły na osłabienie nadziei na szybkie porozumienie podczas trwającej sesji ONZ.
Na zamknięciu sesji na ICE kurs ropy Brent z listopadowych kontraktów spadł o 1,1 proc., osiągając poziom 99,25 USD za baryłkę. W ciągu pięciu kolejnych sesji baryłka staniała o 8,7 proc., co jest największą zniżką w takim okresie od początku sierpnia. Ropa z grudniowych kontraktów spadła o 0,8 proc. do 95,41 USD, co stanowi najniższy kurs zamknięcia od 8 września.
Informacje o wznowieniu saudyjskich dostaw oraz wypowiedzi prezydenta USA stanowiły główne czynniki wpływające na notowania ropy we wtorek.
Przywrócenie przesyłu ropy przez rurociąg Wschód-Zachód oraz zwiększenie eksportu przez Cieśninę Ormuz to kluczowe elementy kształtujące podaż surowca na rynku. Jednocześnie sygnały polityczne z ONZ dotyczące relacji z Iranem wpłynęły na nastroje inwestorów i zmienność cen ropy.

Komentarze
Linki do innych stron WWW w komentarzach są niedozwolone i takie komentarze są automatycznie odrzucane.