Prezydent Karol Nawrocki podczas spotkania w Stargardzie (woj. zachodniopomorskie) przedstawił krytyczną ocenę stanu finansów publicznych Polski. Podkreślił, że obecny rząd zadłużył Polaków na 1 bilion złotych, a deficyt budżetowy na 2027 rok ma wynieść 157 mld zł. Dodał, że każdego dnia rząd zwiększa zadłużenie o 900 mln zł.
Według Nawrockiego, aby obsłużyć ten dług, w 2027 roku będzie potrzebne 107 mld zł. Prezydent zwrócił uwagę, że w normalnym, demokratycznym państwie przy takim poziomie zadłużenia i deficytu budżetowego każdy premier powiedziałby ministrowi finansów Andrzejowi Domańskiemu: „do domu!”.
Krytyka rządu i ocena sytuacji finansów publicznych
Prezydent Nawrocki odniósł się do rządu Donalda Tuska i ministra finansów Andrzeja Domańskiego, wskazując, że finanse publiczne Polski „idą na ścianę”. Zwrócił się do premiera Donalda Tuska, mówiąc, że rząd niszczy dorobek 36 lat pracy Polek i Polaków.
W swoim wystąpieniu prezydent podkreślił, że wszyscy powinni wywierać wpływ i presję na obecnie rządzących, aby powstrzymali sytuację finansową określaną przez niego jako katastrofę. Zaznaczył, że jest to zadanie wszystkich obywateli, aby nakładać presję na rząd w kwestii finansów publicznych.
Prezydent odniósł się także do obniżania ratingów Polski oraz wysokiego poziomu zadłużenia i deficytu budżetowego, które utrzymują się po 36 latach od transformacji ustrojowej.
Inne kwestie poruszone podczas spotkania w Stargardzie
Karol Nawrocki mówił również o zagrożeniu ze strony Rosji, zwłaszcza w kontekście sytuacji na Ukrainie. Zaznaczył, że Polska musi być przygotowana do obrony ojczyzny i budować silne sojusze na arenie międzynarodowej, w tym ze Stanami Zjednoczonymi oraz Sojuszem Północnoatlantyckim.
Prezydent skrytykował „dystrybucję strachu”, którą według niego uprawia premier Donald Tusk, mającą odwrócić uwagę od problemów finansów publicznych.
Podczas spotkania wiceszef MON Cezary Tomczyk poinformował, że w polskich więzieniach znajduje się 50 osób określonych jako sabotażyści, zatrzymanych przez służby specjalne.
Prezydent odniósł się także do podpisania ustawy dotyczącej nadmiarowych zysków koncernów paliwowych. Powiedział, że cieszy się, iż mógł pomóc premierowi Donaldowi Tuskowi i zaapelował o obniżenie cen paliwa do 5,19 zł. Zwrócił uwagę, że odpowiedzialność za sytuację finansów publicznych i ceny paliw leży po stronie rządu, a nie prezydenta.
Podkreślił, że nie zgadza się na to, aby Polacy byli zakładnikami sporu politycznego i zmuszani do płacenia wysokich cen paliw. Zwrócił się do premiera z prośbą o obniżenie cen paliwa do wskazanej kwoty.
Wypowiedzi prezydenta Karola Nawrockiego podczas spotkania w Stargardzie dotyczą przede wszystkim stanu finansów publicznych Polski, zadłużenia oraz kwestii bezpieczeństwa i polityki paliwowej.

Komentarze
Linki do innych stron WWW w komentarzach są niedozwolone i takie komentarze są automatycznie odrzucane.