Narodowy Fundusz Zdrowia (NFZ) stoi przed wyzwaniem finansowym związanym z luką na poziomie około 14 mld zł, dotyczącą nadwykonań świadczeń medycznych. Prezes NFZ Filip Nowak mówi o wprowadzeniu limitów wynagrodzeń medyków oraz ograniczeniu liczby etatów w kontekście poprawy kondycji finansowej placówek medycznych. Zmiany mają również wpłynąć na stabilizację rynku medycznego i dostępność świadczeń dla pacjentów.
Planowane zmiany w wynagrodzeniach i zatrudnieniu medyków
Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia Filip Nowak podkreślił, że wprowadzenie maksymalnej stawki godzinowej dla medyków na poziomie 240 zł brutto, ograniczenie czasu pracy do dwóch etatów oraz wymóg pracy w wymiarze co najmniej pół etatu w jednej placówce mają zasadniczy wpływ na dostępność i bezpieczeństwo świadczeń medycznych. Według niego, lekarz związany z placówką na stałe lub w szerszym wymiarze czasu pracy może zapewnić lepszą opiekę pacjentom.
Nowak zaznaczył, że wprowadzenie maksymalnego wynagrodzenia poprawi kondycję finansową placówek medycznych, co z kolei zmniejszy presję na nierealistyczny poziom finansowania ze strony NFZ. Wskazał, że po okresie pandemii COVID-19, kiedy część kadr medycznych była finansowana z budżetu państwa, sytuacja finansowa szpitali wróciła do stanu sprzed pandemii, co wymaga dostosowania strategii finansowania do obowiązujących zasad.
Prezes NFZ odniósł się także do wymogu zatrudnienia lekarza na co najmniej pół etatu w jednej placówce. Wskazał, że model, do którego dąży NFZ, przewiduje, iż konsultacje lekarskie będą miały miejsce, a specjalności ambulatoryjne mogą być wyłączone z tego wymogu. Dodał, że w przypadku niektórych specjalności, takich jak radiologia, konieczne są dalsze dyskusje na temat sposobu funkcjonowania zatrudnienia.
Stan finansów NFZ i luka w finansowaniu nadwykonań
Filip Nowak poinformował, że na kontrakty zawarte przez NFZ środki są zabezpieczone w planie finansowym Funduszu, jednak problemem pozostają świadczenia wykonywane powyżej wartości umowy, czyli tzw. nadwykonania. Aktualna luka finansowa w tym zakresie wynosi około 14 mld zł.
Prezes NFZ wskazał, że pierwotnie luka była wyższa o około 10 mld zł, jednak dodatkowe środki z budżetu państwa oraz korekty wycen świadczeń wprowadzone przez Agencję Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji (AOTMiT) zmniejszyły tę kwotę. Działania racjonalizatorskie po stronie NFZ również przyczyniły się do redukcji luki.
Nowak wyjaśnił, że zmiana rozliczania nadwykonań z kwartalnego na roczne oraz wprowadzenie stawki degresywnej na część świadczeń dają Funduszowi pewien oddech finansowy w bieżącym roku, ponieważ część środków na nadwykonania będzie wydatkowana z planu finansowego na rok następny. Szacunki mówią o kwocie około 6-7 mld zł w ujęciu rocznym. Kwota ta jest przeznaczona na sfinansowanie priorytetowych świadczeń wykonanych ponad limit, takich jak porody czy świadczenia onkologiczne.
Prezes NFZ odniósł się także do kwestii finansowania wypłat dla personelu medycznego zatrudnionego na umowach o pracę, wskazując, że środki na ten cel są zabezpieczone. Natomiast ponad 80 proc. lekarzy w specjalistyce to przedsiębiorcy, którzy realizują świadczenia na kontraktach i muszą uwzględnić, że płatności za niektóre wizyty mogą być rozliczane z opóźnieniem.
W kontekście zarządzania placówkami medycznymi Nowak podkreślił, że zarządzanie różni się od administrowania, ponieważ wymaga wiedzy o pacjentach i planowania dostępności świadczeń w skali całego roku. Umowy zawierane ze szpitalami dotyczą 12 miesięcy, co ma zapewnić dostępność pacjentów do leczenia przez cały ten okres.
Zmiany w strukturze świadczeń i wyzwania dla szpitali powiatowych
Prezes NFZ wskazał, że obecnie baza szpitali działających w trybie całodobowym jest zbyt rozbudowana. Zaznaczył, że część placówek mogłaby przejść na tryb planowy, podczas gdy jeden lub dwa szpitale na danym obszarze pozostałyby w reżimie całodobowym. Wskazał, że utrzymanie wielu szpitali całodobowych na sąsiadujących obszarach generuje wysokie koszty i rywalizację o personel.
Nowak odniósł się również do regulacji prawnych dotyczących możliwości przeprofilowania oddziałów szpitalnych, które według niego wymagały zgody politycznej i gotowości do wprowadzenia zmian przez różne środowiska. Zaznaczył, że niektóre regulacje weszły w życie dopiero we wrześniu poprzedniego roku.
W kwestii wycen świadczeń prezes NFZ wyjaśnił, że ich ustalaniem zajmuje się Agencja Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji, a Rada Taryfikacji, w której skład wchodzą przedstawiciele NFZ, wydaje opinie na temat raportów przygotowanych przez Agencję. Decyzje podejmują prezes AOTMiT oraz minister zdrowia. W Radzie Taryfikacji Fundusz reprezentują dwie osoby, a wszystkie stanowiska są podejmowane większością głosów.
Filip Nowak podkreślił, że prezes NFZ nie ma kadencyjności i jest oceniany na bieżąco przez ministra zdrowia i premiera, którzy mogą dokonać zmiany, jeśli uznają to za konieczne. Wskazał, że skupia się na realizacji zadań i pracy, a nie na spekulacjach dotyczących swojej pozycji.
Wprowadzenie limitów wynagrodzeń oraz ograniczeń w zatrudnieniu jest przedstawiane jako działanie zmierzające do stabilizacji rynku medycznego i poprawy kondycji finansowej placówek. Wypowiedzi dotyczą również luki finansowej NFZ oraz zarządzania świadczeniami medycznymi.

Komentarze
Linki do innych stron WWW w komentarzach są niedozwolone i takie komentarze są automatycznie odrzucane.