FINANSE • GOSPODARKA • RYNKI • ŚWIAT
← Strona główna

Napięcia na Bliskim Wschodzie i ich wpływ na ceny ropy naftowej

Ilustracja do artykułu: Napięcia na Bliskim Wschodzie i ich wpływ na ceny ropy naftowej

Rebelianci Huti przejęli kontrolę nad strategicznym portem Mokka w Jemenie, co wywołało gwałtowny wzrost cen ropy naftowej na światowych rynkach. Prezydent USA Donald Trump zapowiedział natychmiastowe zakończenie wojny z Iranem po listopadowych wyborach do Kongresu oraz spadek cen ropy. Jednocześnie eksperci podają możliwość trwania konfliktu nawet do 2029 roku.

Przejęcie portu Mokka przez rebeliantów Huti i jego znaczenie dla rynku ropy

Jemeńscy rebelianci Huti, wspierani przez Iran, zdobyli kontrolę nad portowym miastem Mokka w pobliżu cieśniny Bab al-Mandab. Cieśnina ta jest ważnym szlakiem żeglugowym łączącym Morze Czerwone z Oceanem Indyjskim, wykorzystywanym m.in. przez Arabię Saudyjską do transportu ropy naftowej. Według źródeł wojskowych Jemenu, Huti nacierali na Mokkę z trzech kierunków od 3 września, a po zaciętych walkach siły rządowe wycofały się z miasta.

Rebelianci dotarli także do wysp Hanisz na Morzu Czerwonym. Zdobycie kontroli nad tym szlakiem wodnym mogłoby zwiększyć przewagę Iranu w konflikcie z USA. Analityk Instytutu Bliskiego Wschodu Wolfgang Pusztai określił to wydarzenie jako punkt zwrotny w wojnie, podkreślając, że port Mokka był ostatnim portem pozostającym pod pełną kontrolą międzynarodową.

Jemeńskie centrum koordynacji działań humanitarnych zarządzane przez Huti oświadczyło, że żegluga na Morzu Czerwonym jest bezpieczna dla wszystkich jednostek poza saudyjskimi. Specjalny wysłannik ONZ ds. Jemenu Hans Grundberg na posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa ONZ zaznaczył, że społeczność międzynarodowa musi zająć się nową i bardziej niebezpieczną fazą wojny, a przejęcie portu budzi poważne obawy dotyczące wolności żeglugi.

Reprezentująca USA Jenifer Neidhart de Ortiz oskarżyła Huti o działanie jako agenci Iranu i podkreśliła, że eskalacja jest nie do przyjęcia. Irańskie ministerstwo spraw zagranicznych poinformowało, że konfliktu nie da się rozwiązać przez blokadę ani działania militarne przeciwko bojownikom i wezwało do dialogu. W odpowiedzi na saudyjskie ostrzeżenie, Iran stwierdził, że nie kontroluje Huti.

Wpływ napięć na Bliskim Wschodzie na ceny ropy i zapowiedzi Donalda Trumpa

W wyniku eskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie ceny ropy naftowej gwałtownie wzrosły. Na początku tygodnia cena ropy Brent przekroczyła 100 dolarów za baryłkę, osiągając poziom 109,97 dolara, co było najwyższą wartością od początku maja. Kontrakty terminowe na Brent wzrosły o 12,4 proc., a amerykańska ropa WTI o 12,7 proc. W piątek rano cena Brent wynosiła 105,61 dolara za baryłkę, a WTI 100,96 dolara.

Prezydent USA Donald Trump oświadczył, że wojna z Iranem zakończy się natychmiast po wyborach do Kongresu zaplanowanych na 3 listopada 2026 roku. Według niego Iran nie wytrzyma dłużej i desperacko próbuje wpłynąć na wynik wyborów. Trump zapowiedział, że po wyborach ceny ropy gwałtownie spadną. Dodał także, że odbył rozmowę z prezydentem Rosji Władimirem Putinem, który chce zawrzeć porozumienie kończące wojnę na Ukrainie, pod warunkiem, że zgodzi się na to prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski.

Jednocześnie dziennik "Wall Street Journal" podał, że czołowi doradcy Białego Domu uważają, iż konflikt może potrwać nawet do 2029 roku.

Informacje dotyczące przejęcia portu Mokka przez rebeliantów Huti, wzrostu cen ropy oraz zapowiedzi Donalda Trumpa odnoszą się do aktualnej sytuacji na Bliskim Wschodzie i jej wpływu na globalny rynek energetyczny. W artykule uwzględniono również dane dotyczące cen ropy oraz stanowiska różnych stron konfliktu.

15.09.2026 • Anna Nowak

Komentarze

Linki do innych stron WWW w komentarzach są niedozwolone i takie komentarze są automatycznie odrzucane.