Ceny ropy naftowej Brent spadły we wtorek nawet o 3 proc., osiągając poziom 97,06 USD za baryłkę, co byłoby najniższym kursem od miesiąca. Spadek ten był związany z doniesieniami o rosnących dostawach ropy z regionu Zatoki Perskiej, które zbliżają się do poziomu sprzed wojny. Jednak w drugiej połowie dnia kurs ropy zaczął rosnąć z powodu obaw o podaż surowca.
W ostatnich dniach września dostawy ropy z Zatoki Perskiej miały być nawet wyższe niż przed konfliktem. Władze Arabii Saudyjskiej poinformowały, że rurociąg Wschód–Zachód, który został czasowo wyłączony po ataku dronowym we wrześniu, przesyła obecnie 5,8 mln baryłek ropy dziennie. Dodatkowo presję na spadek cen wywierała zapowiedź uwolnienia 100 mln baryłek ropy przez grupę G7 oraz sojuszników.
Obawy o podaż związane z atakami w Cieśninie Ormuz
Optymizm dotyczący stabilizacji podaży zaczął słabnąć w drugiej połowie dnia. Przyczyną były doniesienia o nasileniu ataków Iranu na tankowce w Cieśninie Ormuz. Brytyjska organizacja UKMTO, monitorująca bezpieczeństwo żeglugi handlowej, poinformowała o dziewięciu incydentach na tym akwenie w pierwszych dniach października. Stanowi to połowę liczby ataków zgłoszonych w całym wrześniu.
Według Viveka Dhara z Commonwealth Bank of Australia, traderzy uwzględniają w cenach ryzyko, że wzrost eksportu z Bliskiego Wschodu może nie być trwały. Analitycy ING ds. rynku surowców, Warren Patterson i Ewa Manthey, wskazali, że traderzy dostrzegają wysokie ryzyko kolejnych zakłóceń w regionie.
Prognozy cen ropy według amerykańskiej Agencji Informacji Energetycznej
Amerykańska Agencja Informacji Energetycznej (EIA) podniosła prognozę ceny ropy Brent. Agencja ogłosiła, że spadające globalne zapasy oraz zacieśniająca się sytuacja na rynku oleju napędowego utrzymają ceny ropy na wysokim poziomie. Średnia cena ropy Brent w czwartym kwartale ma wynieść około 105 USD za baryłkę. Jest to podwyższenie wcześniejszej prognozy o 14 USD.
Na zamknięciu sesji na ICE kurs baryłki ropy Brent z grudniowego kontraktu wzrósł o 0,26 proc., do 100,58 USD, przerywając serię dwóch kolejnych spadków. Amerykańska ropa WTI zakończyła dzień ceną 89,44 USD za baryłkę, zyskując 0,01 proc. Wcześniej w trakcie dnia taniała nawet o 2,6 proc.
W ciągu dnia ceny ropy naftowej podlegały znacznym wahaniom, początkowo spadając pod wpływem informacji o zwiększonych dostawach, a następnie rosnąc w reakcji na doniesienia o zagrożeniach dla bezpieczeństwa transportu surowca w regionie Zatoki Perskiej.

Komentarze
Linki do innych stron WWW w komentarzach są niedozwolone i takie komentarze są automatycznie odrzucane.