Około 60 tysięcy samochodów z polskimi tablicami rejestracyjnymi porusza się po włoskich drogach. Włosi rejestrują auta w Polsce, aby obniżyć podatek drogowy i składki ubezpieczeniowe. Proceder polega na przeniesieniu własności pojazdów na fasadowe firmy zarejestrowane w Polsce. Polskie i włoskie służby zapowiadają zdecydowane działania w celu zwalczania tego zjawiska.
Skala procederu i jego mechanizm
Podatek drogowy we Włoszech, zwany "bollo auto", za popularny model Fiata Panda wynosi od 131 do 140 euro rocznie. Łącznie podatek ten przynosi włoskiemu budżetowi około 2,4 mld euro rocznie, obejmując 14,5 mln małych i średnich pojazdów. Jest to jeden z najbardziej niepopularnych podatków wśród włoskich kierowców.
Rejestrując samochód w Polsce, można obniżyć ten podatek nawet o 70 proc. Polskie Biuro Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (PBUK) szacuje, że ponad 60 tys. pojazdów z polskimi numerami rejestracyjnymi porusza się po włoskich drogach, z największym zagęszczeniem w Neapolu. Roszczenia dotyczące udziału tych pojazdów w wypadkach wyniosły od stycznia do sierpnia 2026 roku 35 mln zł, co stanowi wzrost w porównaniu z 18 mln zł za cały 2025 rok.
Proceder polega na tym, że włoscy kierowcy przekazują formalną własność pojazdów fasadowym firmom zarejestrowanym w Polsce. Następnie podpisują umowę użyczenia, która wraz z tablicami rejestracyjnymi i dowodami rejestracyjnymi jest przesyłana do Włoch pocztą.
Działania służb i plany legislacyjne
Polska i Włochy podejmują działania przeciwko temu procederowi. Warszawska policja aresztowała siedem osób podejrzanych o wystawianie dowodów rejestracyjnych dla ponad 1500 samochodów na podstawie fikcyjnych badań technicznych. We Włoszech nasiliły się kontrole pojazdów z zagranicznymi tablicami rejestracyjnymi.
Rzym rozważa wprowadzenie nowych przepisów, które wymagałyby od kierowców z zagranicy posiadania polisy ubezpieczeniowej wystawionej przez włoską firmę lub firmę autoryzowaną do działalności na terenie Włoch. Informacje o planowanych zmianach wywołały dyskusje na włoskich forach motoryzacyjnych, gdzie pojawiają się porady dotyczące przerejestrowania pojazdów z zagranicznymi tablicami w celu uniknięcia kar.
W kampanii wyborczej Giorgia Meloni zapowiedziała roczne zawieszenie podatku drogowego dla jednego pojazdu na właściciela oraz planuje jego całkowite zniesienie. Wypowiedź Marco Leonardiego, byłego szefa włoskiego departamentu planowania gospodarczego, wskazuje, że podatek drogowy jest jednym z nielicznych podatków majątkowych we Włoszech i jego zniesienie wiązałoby się z kosztami dla innych grup społecznych.
Podatek "bollo auto" jest istotnym źródłem dochodów dla włoskiego budżetu, a jego ściągalność i legalność rejestracji pojazdów stanowią przedmiot zainteresowania zarówno włoskich, jak i polskich organów ścigania.
Opisany proceder oraz działania służb pokazują skalę zjawiska oraz podejmowane kroki w celu jego ograniczenia. W artykule uwzględniono również informacje dotyczące planów legislacyjnych i reakcji społecznych we Włoszech.

Komentarze
Linki do innych stron WWW w komentarzach są niedozwolone i takie komentarze są automatycznie odrzucane.