71 proc. amerykańskich wyborców woli zagłosować na polityka, który popiera rygorystyczne regulowanie sztucznej inteligencji (AI). Tak wynika z sondażu przeprowadzonego przez uniwersytet Quinnipiac, o którym informuje portal Bankier.pl, powołując się na relację Bulwark.
Większość ankietowanych preferuje bardziej rygorystyczne stanowisko Demokratów w kwestii regulacji AI. W badaniu tylko 25 proc. respondentów popiera politykę prezydenta USA Donalda Trumpa wobec sztucznej inteligencji, podczas gdy 58 proc. jej nie aprobuje.
Postawy wyborców wobec regulacji AI
W sondażu 79 proc. respondentów uznało, że bezpieczeństwo w sektorze sztucznej inteligencji jest ważniejsze niż utrzymanie pozycji lidera innowacji. Wśród wyborców Partii Republikańskiej 52 proc. opowiedziało się za bardziej rygorystycznym uregulowaniem najnowszych technologii, natomiast 29 proc. preferuje nieograniczony rozwój AI.
Według relacji Bulwark, administracja prezydenta Trumpa nie zgadza się z większością wyborców w kwestii regulacji AI. Trump wielokrotnie podkreślał, że nie zgodzi się na spowolnienie tempa rozwoju sztucznej inteligencji ani na jej uregulowanie.
Porozumienie Białego Domu na temat superinteligencji
Po spotkaniu w Białym Domu z przedstawicielami firm technologicznych prezydent Donald Trump podpisał dokument zatytułowany "Porozumienie z Białego Domu na temat superinteligencji". Dokument ten jest krótką deklaracją firm rozwijających najbardziej zaawansowane modele AI, w której zobowiązują się one do samodzielnego dbania o bezpieczeństwo swoich technologii.
Podpisali go Donald Trump oraz szefowie sześciu firm: Google, Meta, OpenAI, Anthropic, xAI i Nvidia. Według informacji podanych przez Bulwark, treść porozumienia została przygotowana przez samych szefów firm technologicznych. Mark Zuckerberg, dyrektor wykonawczy Mety, omówił pomysł opracowania tego dokumentu z przewodniczącym Izby Reprezentantów Mike'em Johnsonem podczas oficjalnego przyjęcia w Białym Domu dla chińskiego przywódcy Xi Jinpinga, a następnie przekonał do niego pozostałych liderów branży. Prezydent Trump podpisał ten dokument po spotkaniu z przedstawicielami firm technologicznych, określając go jako coś w rodzaju konstytucji.
Porozumienie ma charakter samoregulacyjny i nie przewiduje formalnych regulacji ze strony rządu. Dokument zobowiązuje firmy do dbania o bezpieczeństwo własnych technologii AI.
W ten sposób prezydent Trump i liderzy największych firm technologicznych wyrazili wspólne stanowisko dotyczące rozwoju sztucznej inteligencji, mimo że większość amerykańskich wyborców opowiada się za bardziej rygorystycznymi regulacjami.
Badanie uniwersytetu Quinnipiac oraz podpisane porozumienie stanowią dwie różne perspektywy dotyczące podejścia do regulacji AI w Stanach Zjednoczonych.
W sondażu wyraźnie zaznacza się przewaga zwolenników bardziej rygorystycznych regulacji, podczas gdy porozumienie Białego Domu skupia się na samoregulacji branży technologicznej.
Wśród wyborców Republikanów większość również opowiada się za bardziej rygorystycznym uregulowaniem AI, choć prezydent Trump i jego administracja prezentują odmienne stanowisko.

Komentarze
Linki do innych stron WWW w komentarzach są niedozwolone i takie komentarze są automatycznie odrzucane.