FINANSE • GOSPODARKA • RYNKI • ŚWIAT
← Strona główna

Uszkodzenie saudyjskiego ropociągu Wschód-Zachód i jego wpływ na rynek ropy

Ilustracja do artykułu: Uszkodzenie saudyjskiego ropociągu Wschód-Zachód i jego wpływ na rynek ropy

Saudyjski ropociąg Wschód-Zachód, który odpowiada za przesyłanie 4–5 proc. światowej podaży ropy, został uszkodzony w wyniku ataku dronów przeprowadzonego 10 września przez proirańskie bojówki w Iraku. Uszkodzenie może spowodować, że rurociąg pozostanie nieczynny przez kilka tygodni, co wywoła zakłócenia w dostawach surowca i wzrost cen ropy Brent.

Ropociąg Wschód-Zachód ma długość około 1,2 tysiąca kilometrów i łączy pola naftowe na wschodzie Arabii Saudyjskiej z portem Janbu nad Morzem Czerwonym. Przed atakiem przesyłano nim dziennie od 2,6 do 4 milionów baryłek ropy. Magistrala umożliwia transport saudyjskiej ropy nad Morze Czerwone, omijając cieśninę Ormuz, która jest obecnie utrudniona z powodu konfliktów i zagrożeń nawigacyjnych.

Skutki ataku i ograniczenia w eksporcie ropy

Atak dronów uszkodził stacje pomp oraz inną infrastrukturę ropociągu. Według urzędników cytowanych przez agencję Associated Press, pełna naprawa może potrwać nawet do pięciu tygodni, choć niektóre części instalacji mogą zostać uruchomione wcześniej. Amerykański minister energii Chris Wright poinformował, że częściowe wznowienie przesyłu może nastąpić w ciągu kilku dni, jednak nie oznacza to zakończenia wszystkich napraw.

Po zamknięciu ropociągu w Janbu zatrzymano załadunki i odwołano część dostaw saudyjskiej ropy do Europy. Zapasy ropy w terminalu w Janbu wystarczą na pięć do siedmiu dni, natomiast zgromadzone w egipskich portach Ajn Suchna i Sidi Kirir – na kilka kolejnych dni. Po wyczerpaniu tych zapasów Arabia Saudyjska będzie miała ograniczone możliwości zastąpienia przesyłu ropociągiem.

Ruch przez cieśninę Ormuz, przez którą przed konfliktem transportowano około jednej piątej światowego handlu ropą i skroplonym gazem ziemnym, pozostaje znacznie utrudniony. Żegluga na Morzu Czerwonym jest praktycznie zamknięta dla saudyjskiej ropy z powodu blokady ogłoszonej przez rebeliantów Huti z Jemenu. W efekcie ropa z Janbu musi być kierowana na północ, w stronę Egiptu, a następnie do odbiorców w Azji dłuższą trasą wokół Afryki.

W pełni załadowane tankowce mają zbyt duże zanurzenie, aby przepłynąć Kanał Sueski, dlatego część ładunku jest przeładowywana do ropociągu Sumed, który prowadzi z Ajn Suchna do Sidi Kirir nad Morzem Śródziemnym. Ograniczona przepustowość tej infrastruktury wpływa na ilość saudyjskiej ropy, którą można skierować przez Egipt.

Wpływ na ceny ropy i globalną gospodarkę

Przed wybuchem wojny między USA i Izraelem a Iranem, która rozpoczęła się 28 lutego, cena ropy Brent wynosiła około 72 dolarów za baryłkę. W szczycie konfliktu, pod koniec kwietnia, cena przekroczyła 126 dolarów za baryłkę. Po ataku na ropociąg Brent wzrosła o ponad 3 proc., osiągając około 109 dolarów za baryłkę.

Międzynarodowa Agencja Energetyczna (MAE) ostrzega, że dalszy spadek rezerw ropy może podnieść cenę Brent nawet do 150 dolarów za baryłkę. Zakłócenia w dostawach surowca wynikające z uszkodzenia ropociągu oraz utrudnień w żegludze przez cieśniny Ormuz i Bab al-Mandab wpływają na globalny rynek ropy.

Problemy z eksportem saudyjskiej ropy dotyczą nie tylko samego kraju, który jest największym eksporterem ropy w OPEC, ale także światowej gospodarki. Wiele państw jest uzależnionych od importu ropy, a wzrost jej cen przekłada się na wyższe koszty paliw, transportu i energii, co może wpływać na ceny produkcji i żywności.

Wzrost cen ropy i frachtu jest czynnikiem zwiększającym ryzyko wzrostu inflacji w wielu krajach. Skala dalszych zakłóceń będzie zależała od długości przerwy w dostawach oraz tempa naprawy ropociągu Wschód-Zachód.

Atak na ropociąg Wschód-Zachód jest kolejnym elementem konfliktu, który wpływa na globalny rynek ropy. Rurociąg miał chronić saudyjski eksport przed kryzysem związanym z cieśniną Ormuz, jednak sam jest podatny na ataki, a żegluga z Janbu przez Bab al-Mandab jest zakłócona przez działania rebeliantów Huti.

W efekcie Arabia Saudyjska stoi przed wyzwaniem utrzymania eksportu ropy w warunkach ograniczonej infrastruktury i zagrożeń na kluczowych szlakach transportowych.

20.09.2026 • Anna Nowak

Komentarze

Linki do innych stron WWW w komentarzach są niedozwolone i takie komentarze są automatycznie odrzucane.