FINANSE • GOSPODARKA • RYNKI • ŚWIAT
← Strona główna

Ruch tankowców w Cieśninie Hormuz spada mimo wzrostu przepływu ropy naftowej

Ilustracja do artykułu: Ruch tankowców w Cieśninie Hormuz spada mimo wzrostu przepływu ropy naftowej

Ruch tankowców przez Cieśninę Hormuz w ostatnich dniach znacząco spadł, mimo że przepływ ropy naftowej przez ten strategiczny punkt wzrósł. Porozumienie Iranu i Omanu dotyczące podziału przychodów z cieśniny oraz rosnące napięcia na linii Rosja-Ukraina wpływają na ceny ropy i sytuację na rynku paliw. Eksperci Bank of America opisują problemy z dostępnością produktów rafinowanych, które wpływają na ceny bardziej niż niedobory samej ropy.

Spadek ruchu tankowców a wzrost przepływu ropy przez Cieśninę Hormuz

Według danych z 27 sierpnia 2026 roku, ruch tankowców przez Cieśninę Hormuz spadł poniżej dziesięciodniowej średniej. W czwartek przez ten akwen przepłynęło zaledwie siedem statków towarowych, podczas gdy dzień wcześniej było ich 17, a średnia dziesięciodniowa wynosiła 15 jednostek dziennie. W tym samym czasie przez Cieśninę Bab el-Mandeb przepłynęło 17 tankowców, z czego 11 wypływało, a 6 wpływało.

Inne źródła podają, że w czwartek przez Cieśninę Hormuz przepłynęło sześć tankowców, z czego trzy poruszały się w trybie ukrytym, aby uniknąć wykrycia. Cztery tankowce wpływały do cieśniny, a dwa ją opuszczały.

Mimo spadku liczby tankowców, według anonimowych traderów cytowanych przez Bloomberg, przepływ ropy przez Cieśninę Hormuz wzrósł i wynosi od 6 do 8 milionów baryłek dziennie. Goldman Sachs szacuje, że przepływ ropy stanowi około dwie trzecie poziomu sprzed wojny. Analitycy ING potwierdzają te szacunki, wskazując, że coraz więcej producentów ropy z regionu Zatoki Perskiej przesyła swój surowiec przez cieśninę, podczas gdy inni sprzedają ropę poza tym obszarem.

Wpływ porozumienia Iranu i Omanu oraz napięć geopolitycznych na ceny ropy

Ceny ropy naftowej spadły 27 sierpnia 2026 roku, pomimo eskalacji napięć między Rosją a Ukrainą. Brent kosztował około 87 dolarów za baryłkę, a WTI spadł o 0,7% do 81,67 dolara za baryłkę, kontynuując tygodniowy spadek o około 6%. Początkowo ceny wzrosły po doniesieniach o możliwej eskalacji wojny na Ukrainie, jednak później spadły po ogłoszeniu przez Iran i Oman porozumienia dotyczącego podziału przychodów z Cieśniny Hormuz.

Porozumienie to wywołało nadzieje na wznowienie żeglugi przez cieśninę, a według doniesień prezydenta USA Donalda Trumpa, we wtorek przez Hormuz wypłynęło 10 milionów baryłek ropy. Satelitarne zdjęcia pokazują zwiększenie załadunków ropy przez Arabię Saudyjską w Zatoce Perskiej. W źródle pojawia się informacja o zagrożeniach ze strony jemeńskich bojowników Houthi wobec statków na Morzu Czerwonym.

Konflikt rosyjsko-ukraiński wpływa na globalne dostawy energii, gdyż ukraińskie ataki na rosyjskie rafinerie i porty ograniczają eksport ropy z Rosji. W efekcie na rynku paliw pojawiły się niedobory, a zapasy diesla w USA spadły do najniższego sezonowego poziomu w historii. W Europie niedobory paliw były na tyle poważne, że region zaczął importować diesel z Meksyku po raz pierwszy od siedmiu lat.

Problemy z produktami rafinowanymi a sytuacja na rynku paliw

Francisco Blanch, szef działu towarów i instrumentów pochodnych Bank of America, wskazał, że obecne problemy na rynku energetycznym dotyczą przede wszystkim produktów rafinowanych, a nie samej ropy naftowej. Według niego, aby ceny ropy mogły się ustabilizować przed sezonem grzewczym, konieczne jest zwiększenie przepływu statków przez Cieśninę Hormuz do około 80–100 dziennie, podczas gdy obecnie jest to tylko 5–10 jednostek dziennie. Przed wojną liczba ta wynosiła około 140.

Blanch podkreślił, że ceny detaliczne paliw odłączyły się od cen ropy naftowej z powodu ograniczeń w rafineriach. Cieśnina Hormuz znajduje się w pobliżu jednego z największych na świecie ośrodków rafineryjnych. Dodatkowo ataki Ukrainy na rosyjskie rafinerie oraz ograniczenia eksportu produktów rafinowanych przez Chiny do krajów azjatyckich wpływają na dostępność paliw. Trzy z czterech największych ośrodków rafineryjnych na świecie są obecnie pod presją, a Stany Zjednoczone nie są w stanie w pełni zrekompensować tych niedoborów.

Dane amerykańskiej Agencji Informacji Energetycznej (EIA) z końca lipca 2026 roku pokazują, że ceny WTI wynosiły 86,16 dolara za baryłkę, a wzrost względem roku poprzedniego wyniósł 17,77 dolara. Cena ultra-niskosiarkowego diesla wynosiła 4,161 dolara za galon, co jest wzrostem o 1,822 dolara rok do roku. Cena diesla na autostradach w USA wynosiła 5,348 dolara za galon, a benzyny zwykłej 4,079 dolara za galon. Wzrosty względem poprzedniego roku wyniosły odpowiednio 1,548 i 0,939 dolara.

Blanch zaznaczył, że Europa jest bardziej narażona na kryzys energetyczny niż Stany Zjednoczone, ze względu na większą zależność od importu paliw i gazu, a także ograniczenia w produkcji energii wodnej i jądrowej spowodowane suszą i niskim poziomem rzek. Ceny gazu ziemnego w Europie osiągały około 20 dolarów za BTU, co odzwierciedla rzeczywisty stres w dostawach.

Bank of America odnotował wzrost przychodów w segmencie towarów i instrumentów pochodnych o 9% rok do roku, osiągając 3,5 miliarda dolarów w drugim kwartale 2026 roku, co jest związane z zarządzaniem ryzykiem na rynku energii. Całkowite przychody ze sprzedaży i handlu wzrosły o 33% do 7,1 miliarda dolarów, a segment Global Markets wygenerował 2,6 miliarda dolarów zysku netto w tym okresie.

Informacje te przedstawiają aktualną sytuację na rynku ropy i paliw, uwzględniając zmiany w ruchu tankowców przez Cieśninę Hormuz, porozumienia regionalne oraz wpływ napięć geopolitycznych na ceny i dostępność produktów rafinowanych.

30.08.2026 • Anna Nowak

Komentarze

Linki do innych stron WWW w komentarzach są niedozwolone i takie komentarze są automatycznie odrzucane.