Monika Kurtek, ekonomistka, w wywiadzie dla PAP Biznes przedstawiła swoje prognozy dotyczące kursu euro do złotego na najbliższy kwartał. Według niej kurs będzie się utrzymywał w przedziale 4,25-4,35 zł, z tendencją do handlu w górnej połowie tego zakresu.
Ekonomistka wskazała, że scenariusz mocniejszego złotego, czyli kursu na poziomie około 4,20 zł za euro lub niższym, jest obecnie mało prawdopodobny ze względu na trwający konflikt na Bliskim Wschodzie. Dodała, że aby kurs euro do złotego spadł do tak niskich poziomów, musiałyby zaistnieć łącznie trzy warunki: trwałe otwarcie cieśniny Ormuz, spadek cen ropy poniżej 70 dolarów za baryłkę oraz powrót amerykańskiego Fedu do łagodzenia polityki monetarnej.
Monika Kurtek omówiła również scenariusz słabszego złotego, z kursem w okolicach 4,40 zł za euro lub wyższym. Wskazała, że głównym ryzykiem jest eskalacja wojny w Zatoce Perskiej oraz utrzymująca się jastrzębia polityka monetarna Fedu. Dodatkowo zwróciła uwagę na kwestię budżetu na 2027 rok, podkreślając, że jego rozczarowujące wyniki oraz ewentualna obniżka ratingu Polski przez agencje ratingowe mogłyby osłabić złotego.
Argumenty za i przeciw umocnieniu złotego
Ekonomistka zaznaczyła, że fundamenty polskiej waluty są mocne, co przemawia za jej dalszym umacnianiem się. Wskazała na przyspieszenie wzrostu gospodarczego Polski, gdzie PKB w drugim kwartale wzrósł do 3,8 proc. z 3,5 proc. Są to wyniki lepsze niż w strefie euro oraz w regionie. Dodatkowo wymieniła napływ środków unijnych z Krajowego Planu Odbudowy (KPO) i programu SAFE oraz nabierający tempa cykl inwestycji.
Monika Kurtek podkreśliła także powrót inwestorów zagranicznych do polskiego długu. W maju zaangażowanie zagranicy wzrosło do 206,2 mld zł, co było pierwszym takim poziomem od połowy 2017 roku. Wspomniała również o hossie i rekordach na Giełdzie Papierów Wartościowych, które występują równolegle z rynkami globalnymi. Mimo tych czynników złoty się nie umacnia i można mówić o jego zatrzymaniu.
Jako jeden z powodów braku umocnienia złotego ekonomistka wskazała zawężający się dyferencjał stóp procentowych między Polską a strefą euro. Rada Polityki Pieniężnej (RPP) obniżyła stopy procentowe w marcu, a od kwietnia utrzymuje je na stałym poziomie, podczas gdy Europejski Bank Centralny (EBC) zaczął je podwyższać. To zawężenie różnicy między stopą referencyjną Narodowego Banku Polskiego a stopą depozytową EBC jest argumentem przeciwko złotemu.
Monika Kurtek zwróciła także uwagę, że polska waluta przegrywa konkurencję o kapitał w regionie. Komentarze członków RPP, które tonują oczekiwania na zacieśnienie polityki monetarnej, spowodowały, że złoty stał się mniej atrakcyjny dla inwestorów zagranicznych, którzy skupili się na innych walutach, takich jak węgierski forint czy korona czeska.
Finanse publiczne a kurs złotego
W kontekście finansów publicznych Monika Kurtek przytoczyła dane dotyczące deficytu budżetu państwa i długu publicznego. Po siedmiu miesiącach deficyt budżetu przekroczył 141 mld zł, a deficyt całego sektora utrzymuje się na poziomie około 7 proc. PKB. Prognozy wskazują, że dług publiczny do końca dekady przekroczy 70 proc. PKB. Ekonomistka zaznaczyła, że te informacje nie są korzystne z punktu widzenia waluty.
W wypowiedzi Moniki Kurtek pojawiły się więc zarówno czynniki sprzyjające umocnieniu złotego, jak i te, które mogą ograniczać jego wzrost. Wśród pozytywnych aspektów wymieniła wzrost gospodarczy, napływ środków unijnych, powrót inwestorów zagranicznych oraz dobre wyniki na GPW. Natomiast do czynników ograniczających zaliczyła zawężający się dyferencjał stóp procentowych, konkurencję o kapitał w regionie oraz sytuację finansów publicznych.
Prognoza kursu euro do złotego na najbliższy kwartał według Moniki Kurtek zakłada utrzymanie się kursu w przedziale 4,25-4,35 zł, z tendencją do górnej granicy tego zakresu. Scenariusz mocniejszego złotego poniżej 4,20 zł wymaga spełnienia kilku warunków, w tym zakończenia konfliktu na Bliskim Wschodzie i spadku cen ropy. Ryzykiem dla złotego jest eskalacja wojny w Zatoce Perskiej oraz utrzymująca się jastrzębia polityka monetarna Fedu. Dodatkowo sytuacja budżetowa Polski i ewentualne decyzje agencji ratingowych mogą mieć wpływ na kurs waluty.

Komentarze
Linki do innych stron WWW w komentarzach są niedozwolone i takie komentarze są automatycznie odrzucane.