PKO BP prognozuje stabilizację rynku mieszkaniowego z umiarkowanym wzrostem cen mieszkań o około 5 proc. w ciągu najbliższego roku. Analitycy banku wskazują, że popyt na mieszkania pozostaje wysoki, co jest wspierane przez rosnące dochody gospodarstw domowych. Dodatkowo, niepewność dotycząca inflacji oraz potencjalne podwyżki stóp procentowych mogą skłaniać niezdecydowanych nabywców do przyspieszenia decyzji zakupowych.
Aktualne zmiany cen na rynku mieszkaniowym
W drugim kwartale 2026 roku ceny transakcyjne mieszkań na rynku pierwotnym w stolicach województw wzrosły o około 3-4 proc. w ujęciu rocznym. Na rynku wtórnym w analizowanych grupach miast odnotowano wzrost cen o około 2 proc. rdr. Po stronie podaży analitycy PKO BP wymieniają kilka czynników związanych z wzrostem cen, w tym ograniczoną liczbę mieszkań deweloperskich wprowadzanych na rynek oraz mniejszą liczbę nowych projektów.
Do kosztów podnoszących ceny mieszkań zaliczono także szeroko zakrojoną nowelizację warunków technicznych, wprowadzanie ZPI oraz tzw. Ustawę Schronową, a także rosnące ceny usług budowlanych. Ponadto, wzrost cen energii może wpływać na podwyżki cen materiałów budowlanych opartych na energochłonnych technologiach produkcji. Wzrost cen działek pod zabudowę mieszkaniową jest związany z ograniczeniem ich podaży, wynikającym z przyjęcia przez gminy planów ogólnych według nowych zasad lub zablokowaną procedurą decyzyjną w przypadku braku takiego planu.
W kontekście popytu inwestycyjnego, negatywny wpływ ma duża niepewność regulacyjna związana z wynajmem mieszkań, inicjatywami opodatkowania kolejnych nieruchomości oraz planowanym wprowadzeniem podatku katastralnego.
Perspektywy rynku mieszkaniowego w dłuższej perspektywie
W scenariuszu bazowym PKO BP przewiduje umiarkowany rozwój rynku mieszkaniowego w perspektywie dekady. Prognozowany przez GUS spadek liczby ludności może zostać zrekompensowany napływem imigrantów. Dodatkowo, rosnące potrzeby jakościowe ludności oraz większe aspiracje młodego pokolenia mają wpływać na popyt mieszkaniowy.
W raporcie wskazano także na suburbanizację, konieczność wymiany zdekapitalizowanego zasobu mieszkaniowego oraz potrzeby imigrantów jako czynniki generujące popyt. Z kolei scenariusz stagnacji lub kurczenia się rynku mógłby się zmaterializować w przypadku przeregulowania sektora mieszkaniowego lub załamania trendów wzrostowych w gospodarce.
Analitycy PKO BP zwracają uwagę na zmieniające się uwarunkowania demograficzne, które będą miały wpływ na rynek mieszkaniowy. Spadek liczby ludności związany z ujemnym przyrostem naturalnym i starzeniem się społeczeństwa osłabia presję popytu ilościowego. Przy mniejszej liczbie ludności nastąpić ma dalsza poprawa w zakresie przeludnienia mieszkań oraz relacji liczby gospodarstw domowych do liczby mieszkań.
W najbliższych latach rynek mieszkaniowy w Polsce będzie podlegał wpływom zarówno czynników demograficznych, jak i regulacyjnych oraz ekonomicznych, które zostały opisane w analizie PKO BP.

Komentarze
Linki do innych stron WWW w komentarzach są niedozwolone i takie komentarze są automatycznie odrzucane.