Oszustwa związane z tanim paliwem i fałszywymi ofertami pracy pojawiają się w mediach społecznościowych oraz wśród kierowców korzystających z aplikacji przewozowych. Przestępcy podszywają się pod znane marki, by wyłudzić dane kart płatniczych lub pieniądze. Przykładem jest także oszustwo na pakowanie gumek do włosów, które doprowadziło do straty blisko 100 tys. zł.
Fałszywe reklamy z tanim paliwem i wyłudzanie danych
CERT Polska ostrzega przed kampanią reklamową w mediach społecznościowych, w której przestępcy obiecują rabaty na tankowanie, zniżki na myjnię oraz zakupy na stacji paliw. Reklamy te zawierają logo Orlenu oraz różnych banków. Po kliknięciu w reklamę nie pojawia się jednak żaden program rabatowy, lecz strona przygotowana przez oszustów, zawierająca formularz do wpisania numeru telefonu i danych karty płatniczej.
Eksperci z CERT Polska zalecają weryfikowanie każdej promocji u źródła, czyli na oficjalnej stronie lub w aplikacji firmy, której logo pojawia się w reklamie. Fakt, że post jest sponsorowany i zawiera znaną markę, nie gwarantuje jego autentyczności.
Oszustwa wobec kierowców i fałszywe oferty pracy
Przestępcy kierują swoje działania także do dostawców jedzenia i kierowców korzystających z popularnych aplikacji przewozowych. CERT Polska informuje, że oszuści proszą kurierów o zakup kart podarunkowych do sklepów z grami, takich jak Steam czy PlayStation Store, albo doładowań PaysafeCard. Po dokonaniu zakupu proszą o przesłanie zdjęcia karty, aby „sprawdzić, czy to właściwa karta”. Zdjęcie z widocznym kodem umożliwia natychmiastowe wykorzystanie lub sprzedaż karty w sieci.
Kierowcy, którzy przyjeżdżają pod wskazany adres, często nie zastają tam nikogo i tracą pieniądze odpowiadające wartości doładowania. Proceder ten jest na tyle powszechny, że kierowcy ostrzegają się nawzajem w internecie, a niektóre firmy przewozowe informują o nim nowych pracowników. Platformy przewozowe nie mają wiedzy o takich transakcjach, ponieważ odbywają się one poza oficjalnym zleceniem w aplikacji.
Wskazówki CERT Polska zalecają, aby nie kupować niczego za własne pieniądze na prośbę klienta i nigdy nie wysyłać zdjęć kodów z kart podarunkowych.
Innym przykładem oszustwa jest oferta pracy na pakowanie gumek do włosów, którą mieszkanka powiatu gostyńskiego znalazła na TikToku. Po przejściu z TikToka na WhatsApp, a następnie na Telegram, kobieta dowiedziała się, że otrzyma tysiąc gumek do pakowania oraz że gotowe paczki odbierze przedstawiciel firmy. Według policji wykonywała zadania na platformie podającej się za Amazon Handmade, które początkowo polegały na lajkowaniu produktów i wysyłaniu zrzutów ekranu.
Później kobieta musiała dokonywać zakupów, a na wirtualnym saldzie widziała swoje wpłaty i rosnący „zysk”. Po zakupie jednej sztuki produktu zamiast dwóch konto zostało zablokowane, a odblokowanie wymagało kolejnych przelewów – najpierw 10 tys. zł, potem 7 tys. zł, a następnie kolejnych kwot. Część pieniędzy była przesyłana przez Remitly na numer telefonu z ustawionym krajem odbiorcy jako Kenia.
W pewnym momencie oszuści pozwolili kobiecie wypłacić 300 zł, a następnie poinformowali, że powinna była wypłacić całość, po czym konto zostało ponownie zamrożone. Odblokowanie wyceniono na ponad 21 tys. zł. Łączna strata zgłoszona przez kobietę przekroczyła 97 tys. zł. Komenda Powiatowa Policji w Gostyniu opisała sprawę 1 października, nie podając informacji o odzyskaniu pieniędzy ani o sprawcach oszustwa.
Przedstawione przypadki pokazują różnorodne metody oszustw skierowanych do kierowców i osób poszukujących pracy, wykorzystujące znane marki i platformy społecznościowe.

Komentarze
Linki do innych stron WWW w komentarzach są niedozwolone i takie komentarze są automatycznie odrzucane.