Mate Rimac, CEO Bugatti, podkreśla, że rynek samochodów dzieli się na dwie wyraźne grupy: masowy segment zdominowany przez elektryczne pojazdy oraz segment luksusowych i sportowych samochodów, które będą korzystać z silników spalinowych przez długi czas. Według niego, klienci z najwyższej półki cenią precyzję mechaniczną, ręczne wykonanie oraz emocjonalny charakter pojazdów, co porównuje do rynku zegarków, gdzie pomimo dominacji smartwatchy, drogie, mechaniczne zegarki szwajcarskie nadal generują większość zysków.
Rimac wskazuje, że dla przeciętnych użytkowników większość samochodów będzie elektryczna, natomiast segment sportowych i luksusowych aut pozostanie przy silnikach spalinowych. Porównuje to do rynku zegarków, gdzie około 5% produkcji to zegarki mechaniczne, ale odpowiadają one za 90% zysków branży.
Bugatti i równoległa produkcja silników spalinowych oraz elektrycznych
Po przejęciu Bugatti przez Rimac Group w 2021 roku oczekiwano, że marka wprowadzi elektryczny model. Zamiast tego Bugatti zaprezentowało hybrydowy model Tourbillon, wyposażony w 8,3-litrowy, wolnossący silnik V16 o mocy około 1000 koni mechanicznych, wspomagany przez trzy silniki elektryczne, co łącznie daje około 1800 koni mechanicznych.
Produkcja Tourbillona jest limitowana do 250 egzemplarzy, które zostały już wyprzedane przy cenie wyjściowej około 4,5 miliona dolarów. Średni klient dodaje do tego od 600 do 700 tysięcy dolarów na personalizację, obejmującą m.in. unikalne kolory lakieru, skóry i przeszycia.
W zakładzie w Chorwacji równocześnie powstaje najpotężniejszy elektryczny samochód świata – Rimac Nevera – oraz wspomniany Tourbillon z największym silnikiem spalinowym produkowanym seryjnie. Rimac określa tę sytuację jako ironiczną.
Znaczenie personalizacji i unikalności w segmencie superaut
Mate Rimac podkreśla, że klienci superaut oczekują samochodów, które są wyjątkowe i odzwierciedlają ich osobowość oraz historię. Personalizacja i tworzenie unikalnych egzemplarzy stają się istotnym źródłem zysków dla marek takich jak Bugatti, Ferrari czy Lamborghini.
Bugatti prezentuje także specjalne modele jednorazowe, jak Destrier, który jest reinterpretacją modelu Bolide z obniżonym zawieszeniem, większymi kołami i rzeźbioną karoserią, skierowaną do najbardziej wymagających klientów.
Rimac wskazuje, że dla klientów z najwyższej półki ważne jest nie tylko osiągi, ale także „świętowanie ludzkich umiejętności” – samochód jest skomplikowanym dziełem sztuki, które musi spełniać wiele wymagań technicznych, takich jak bezpieczeństwo, aerodynamika czy odporność na różne warunki pogodowe.
Współczesne elektryczne samochody o cenie około 50 tysięcy dolarów, zwłaszcza pochodzące z Chin, oferują osiągi przewyższające sportowe auta sprzed dekady, co powoduje, że sama moc i przyspieszenie stają się mniej istotne w segmencie superaut.
Produkcja Bugatti pozostanie ograniczona do niskich trzech cyfr, a firma osiągnęła w zeszłym roku 200 milionów euro zysku przed odsetkami, podatkami, amortyzacją i deprecjacją, z planami dalszego wzrostu rentowności.
Rimac podkreśla, że w dobie sztucznej inteligencji, autonomicznych pojazdów i elektryfikacji, kluczowym czynnikiem dla Bugatti pozostanie czynnik ludzki.
W ten sposób Mate Rimac, twórca elektrycznych hipersamochodów, takich jak Rimac Concept One i Nevera, prezentuje wizję rynku, w której elektryczne pojazdy dominują w masowej produkcji, a silniki spalinowe zachowują swoje miejsce w segmencie luksusowych i sportowych samochodów, gdzie liczy się unikalność, rzemiosło i emocje.

Komentarze
Linki do innych stron WWW w komentarzach są niedozwolone i takie komentarze są automatycznie odrzucane.