Marek Koźmiński, wicemistrz olimpijski z 1992 roku, jest obecnie współwłaścicielem grupy deweloperskiej KG Group. W rozmowie w programie „Biznes Klasa” opowiedział o swoich pierwszych doświadczeniach z dużymi pieniędzmi, które pojawiły się wraz z przejściem do włoskiej ligi piłkarskiej.
Przed wyjazdem do Włoch Koźmiński pracował w Polsce jako spawacz w hucie w Krakowie, gdzie jego miesięczne wynagrodzenie wynosiło równowartość 30–40 dolarów. Wspomina, że była to zupełnie inna rzeczywistość finansowa niż ta, którą poznał później.
Początki kariery we Włoszech i kontrakt wart 10 tys. dolarów miesięcznie
W 1992 roku, mając 21 lat, Koźmiński podpisał swój pierwszy kontrakt we włoskiej lidze. Umowa była zawarta w dolarach, a wypłaty realizowano w lirach włoskich, które w tamtym czasie cechowały się niestabilnością kursu. Młody piłkarz otrzymał do wyboru samochód oraz bilet na podróż do Włoch, a także wynagrodzenie w wysokości około 10 tys. dolarów miesięcznie. Była to dla niego ogromna zmiana w porównaniu z wcześniejszymi zarobkami i stylem życia, który prowadził w Polsce.
Koźmiński podkreślił, że początkowo nie wiedział, jak długo potrwa jego pobyt we Włoszech, ponieważ podpisał roczny kontrakt. Decyzja o dalszym pozostaniu w klubie miała zapaść po zakończeniu tego okresu.
Rola rodziców i inwestycje w nieruchomości
W momencie pojawienia się pierwszych większych pieniędzy ważną rolę odegrali rodzice Koźmińskiego. Doradzali mu, aby nie traktował tych środków jako czegoś stałego i aby zachował ostrożność w ich wydawaniu. Dzięki temu piłkarz zaczął odkładać zarobione pieniądze.
Po pierwszym roku pobytu we Włoszech Koźmiński miał już zakupionych kilka mieszkań, które miały stanowić zabezpieczenie na wypadek, gdyby jego kariera zagraniczna nie potoczyła się zgodnie z planem. Ostatecznie pozostał we Włoszech na kolejną dekadę, a ten wyjazd uznaje za jeden z najważniejszych momentów w swoim życiu.
Wspomnienia Koźmińskiego dotyczące pierwszych kontaktów z dużymi pieniędzmi pokazują, jak szybko zmieniła się jego sytuacja finansowa po przejściu do włoskiej ligi. Jednocześnie podkreśla, że był to zupełnie inny świat niż ten, który znał wcześniej w Polsce.

Komentarze
Linki do innych stron WWW w komentarzach są niedozwolone i takie komentarze są automatycznie odrzucane.