Kraków jest jednym z najważniejszych ośrodków akademickich i gospodarczych w Polsce, licząc ponad 800 tys. mieszkańców i osiągając PKB na mieszkańca na poziomie 136 proc. średniej krajowej. Wskaźnik kapitału rozwojowego miasta wzrósł w latach 2004–2024 aż 3,7-krotnie, co pozwoliło zmniejszyć dystans do Warszawy. Jednocześnie przedsiębiorcy wymieniają wyzwania, takie jak niedobór pracowników, wysokie koszty energii i brak gruntów inwestycyjnych.
Rozwój Krakowa i wyzwania dla biznesu
Eksperci PwC porównują miasta, stosując miarę „kapitału rozwojowego”, która uwzględnia jakość życia, infrastrukturę, wykształcenie mieszkańców, atrakcyjność dla inwestorów oraz kondycję finansową samorządu. Kraków zanotował wzrost tego wskaźnika w latach 2004–2024 o 3,7 razy, co pozwoliło mu znacząco zmniejszyć dystans do Warszawy. Szczególnie ostatnia dekada była dla Krakowa korzystna, z najszybszym rozwojem obszarów wcześniej opóźnionych, zwłaszcza atrakcyjności dla inwestorów, co przełożyło się na poprawę jakości życia.
Jednak najsłabszym ogniwem w strukturze gospodarczej Krakowa pozostaje kapitał źródeł finansowania, który rozwijał się najwolniej w obu badanych dekadach. Autorzy opracowania wskazują, że ten relatywnie niższy poziom rozwoju finansowego może stanowić barierę dla dalszego rozwoju aglomeracji, jeśli miasto chce trwale dogonić Warszawę.
Przedsiębiorcy z Izby Przemysłowo-Handlowej w Krakowie, której członkami są m.in. Philip Morris Polska, Comarch, Armatura Kraków i Astor wymieniają różne bariery dla firm działających w regionie. Leszek Rożdżeński, prezydent Izby i przedsiębiorca z branży IT, podkreśla, że dla dużych firm kluczowa jest dostępność i mobilność, w tym sprawna komunikacja w aglomeracji, szybka kolej aglomeracyjna oraz bezkolizyjny transport szynowy, jak metro lub premetro. Duży biznes potrzebuje także zielonej energii i odpornej infrastruktury cyfrowej.
Średnie firmy, często produkcyjne, odczuwają brak gruntów inwestycyjnych w granicach miasta oraz wysokie ceny energii. Potrzebują dobrze skomunikowanych terenów przemysłowych, takich jak te w Polskiej Strefie Inwestycji zarządzanej przez Krakowski Park Technologiczny. Dla nich istotna jest logistyka, w tym domknięcie obwodnic Krakowa, modernizacja tras wylotowych i płynny ruch towarowy.
Mali przedsiębiorcy wymieniają wysokie czynsze, korki utrudniające dojazd do klientów oraz skomplikowane procedury. Startupy i mikrofirmy potrzebują elastycznych coworkingów, inkubatorów oraz taniego otoczenia, które pozwoli im przetrwać pierwsze lata działalności.
Problemy rynku pracy i infrastruktury w Krakowie
Wspólnym problemem wszystkich firm działających w Krakowie jest walka o pracowników. Leszek Rożdżeński zwraca uwagę, że jeśli miasto nie zapewni mieszkań, transportu i edukacji, koszty życia mogą zniechęcać specjalistów, co wpłynie na całą gospodarkę miasta, od lokalnych rzemieślników po międzynarodowe korporacje IT.
Wiceprezes Izby, Wiesław Nowak, który jest także prezesem zarządu spółki ZUE SA zajmującej się infrastrukturą, zwraca uwagę na kwestie przetargów publicznych. Według niego polskie firmy nie mają równych szans z zagranicznymi gigantami w przetargach na infrastrukturę. Podkreśla, że publiczne środki wydawane na infrastrukturę powinny pozostawać w kraju, tworząc stabilne miejsca pracy, podatki dla lokalnych budżetów oraz krajowe łańcuchy dostaw.
Wiesław Nowak wskazuje, że sama cena nie powinna być decydującym kryterium w przetargach, ponieważ walka ceną często kończy się problemami finansowymi mniejszych wykonawców, a następnie opóźnieniami i sporami sądowymi. Proponuje, aby waga ceny w przetargach spadła do około 50 proc., a pozostałe punkty były powiązane z trwałą obecnością firmy na polskim rynku. Podkreśla, że przepisy unijne nie pozwalają dyskryminować kapitału ze względu na pochodzenie, jednak można premiować wykonawców zatrudniających w Polsce wielu pracowników, posiadających sprzęt i nieruchomości oraz angażujących krajowych podwykonawców i dostawców w co najmniej połowie projektu.
Jako przykład dobrego rozwiązania wskazuje kontrakty w formule „buduj i utrzymaj” zawierane na 10–15 lat, w których firmy lokalne mają naturalną przewagę, ponieważ zagranicznym firmom bez zaplecza w Polsce nie opłaca się startować.
Jerzy Gas, drugi wiceprezes Izby, podkreśla, że w krakowskiej gospodarce dostrzegana jest stagnacja, która martwi zarówno Izbę, jak i wiele firm oraz mieszkańców. Zwraca uwagę, że ostatnie miesiące pokazały, iż korporacje, zarówno zagraniczne, jak i polskie, nie są stabilnymi pracodawcami. Zauważa, że umowy najmu biur pozwalają na szybkie przeniesienie działalności do innych krajów, gdzie praca jest tańsza.
Jerzy Gas wskazuje, że stabilność regionowi daje przemysł, który generuje miejsca pracy, podatki i dochody. Zauważa, że Podgórze i Zabłocie są zabudowywane, a zakłady przemysłowe znikają. Wskazuje także na potencjał Krakowa wynikający z obecności uczelni takich jak AGH, UJ i Politechnika oraz bazy IT. Wymienia technologie kosmiczne, startupy, usługi, Krakowski Park Technologiczny, logistykę, fizykę jądrową i obronność jako obszary, które mają znaczenie dla rozwoju miasta i województwa.
W ten sposób Kraków łączy osiągnięcia w rozwoju gospodarczym z wyzwaniami dotyczącymi rynku pracy, infrastruktury i finansowania, które są przedmiotem dyskusji wśród lokalnych przedsiębiorców i ekspertów.

Komentarze
Linki do innych stron WWW w komentarzach są niedozwolone i takie komentarze są automatycznie odrzucane.