Program Ceny Paliwa Niżej (CPN) obowiązywał do końca sierpnia 2026 roku. Minister energii Miłosz Motyka poinformował, że rząd nie planuje jego przedłużenia ze względu na ograniczenia finansowe budżetu oraz brak podpisu prezydenta Karola Nawrockiego pod ustawą o podatku od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych. Pakiet CPN obejmował obniżoną stawkę VAT na paliwa oraz maksymalne ceny benzyny i oleju napędowego na stacjach paliw.
Od 1 września 2026 roku wraca 23-proc. stawka VAT na paliwa, co spowoduje podwyżki cen benzyn i oleju napędowego. Analitycy rynku przewidują wzrost cen paliw o 60-90 groszy na litrze. Ostatni dzień obowiązywania programu CPN to 31 sierpnia 2026 roku.
Przebieg i finansowanie programu Ceny Paliwa Niżej
Program CPN został wprowadzony pod koniec marca 2026 roku jako odpowiedź na gwałtowny wzrost cen ropy naftowej związany z konfliktem na Bliskim Wschodzie. Pierwsza odsłona programu obowiązywała do końca czerwca 2026 roku i obejmowała obniżoną stawkę VAT na benzynę i olej napędowy oraz ustalanie maksymalnych cen tych paliw na stacjach. W ramach pakietu obowiązywała także czasowa obniżka akcyzy na paliwa do połowy czerwca 2026 roku.
Program został wznowiony 17 sierpnia 2026 roku. Cena maksymalna paliw była ustalana według formuły uwzględniającej średnią cenę hurtową paliw na rynku krajowym, powiększoną o akcyzę, opłatę paliwową, marżę sprzedażową w wysokości 0,30 zł za litr oraz podatek VAT. Sprzedaż paliw powyżej ustalonej ceny maksymalnej groziła karą do 1 mln zł.
Minister energii wskazał, że ostatnie dwa tygodnie działania pakietu CPN kosztowały budżet państwa około 495 mln zł, a całkowity koszt programu wyniósł około 5 mld zł. Resort finansów informował wcześniej, że dotychczasowy koszt programu to około 4,7 mld zł.
Ustawa o podatku od nadzwyczajnych zysków i stanowisko prezydenta
Ustawa o podatku od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych, zwana także windfall tax, miała nałożyć nową daninę na producentów i importerów paliw, którzy osiągnęli ponadprzeciętne dochody w wyniku destabilizacji rynków energii po wybuchu konfliktu na Bliskim Wschodzie. Według ustawy, producenci i sprzedawcy paliw ciekłych mieli zapłacić łącznie 4 mld zł podatku, z czego 3,8 mld zł w 2026 roku, a resztę w 2027 roku.
Prezydent Karol Nawrocki skierował w lipcu 2026 roku ustawę do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli prewencyjnej. W ocenie prezydenta przepisy ustawy naruszały zasadę, że prawo nie działa wstecz. Minister energii Miłosz Motyka wskazał, że gdyby prezydent podpisał ustawę, pakiet CPN mógłby być kontynuowany.
Minister energii ocenił, że decyzja prezydenta o skierowaniu ustawy do Trybunału Konstytucyjnego była działaniem politycznym i wyraził opinię, że prezydent uległ lobbingowi koncernów paliwowych. Wskazał również, że wpływy z nowej daniny miały częściowo zrekompensować straty budżetowe wynikające z obniżenia stawki VAT i akcyzy w ramach pakietu CPN.
Minister Motyka podkreślił, że z powodu napiętego budżetu, obejmującego wydatki na obronność, infrastrukturę, edukację, zdrowie i pomoc społeczną, rząd nie przewiduje przedłużenia programu CPN po sierpniu 2026 roku.
Pakiet CPN obejmował obniżoną, 8-proc. stawkę VAT na paliwa oraz maksymalne ceny benzyny i oleju napędowego na stacjach paliw. Po zakończeniu programu od 1 września 2026 roku obowiązywać będzie standardowa, 23-proc. stawka VAT, co spowoduje wzrost cen paliw w sprzedaży detalicznej.
Minister energii wskazał, że program CPN był finansowany z budżetu państwa i jego kontynuacja wymagałaby podpisu prezydenta pod ustawą o podatku od nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych. Brak tego podpisu oraz ograniczenia budżetowe spowodowały zakończenie programu.
Ostatni dzień obowiązywania programu CPN to 31 sierpnia 2026 roku. Od 1 września 2026 roku na stacjach paliw obowiązywać będą ceny ustalane według standardowych zasad, z uwzględnieniem 23-proc. stawki VAT.

Komentarze
Linki do innych stron WWW w komentarzach są niedozwolone i takie komentarze są automatycznie odrzucane.