31 sierpnia był ostatnim dniem obowiązywania pakietu Ceny Paliwa Niżej (CPN), który obniżał VAT na paliwa do 8 proc. i ograniczał ich ceny. W efekcie tego dnia na stacjach benzynowych w całym kraju pojawiły się kolejki, a w niektórych miejscach zabrakło paliwa. Od 1 września wróciła 23-proc. stawka VAT, a tym samym koniec administracyjnego limitu cen paliw.
Wzmożony ruch i problemy z dostępnością paliwa na stacjach
W poniedziałek 31 sierpnia wielu kierowców zdecydowało się zatankować paliwo przed końcem obowiązywania pakietu CPN. W związku z tym na stacjach benzynowych w całej Polsce pojawiły się długie kolejki. W niektórych miejscach, zwłaszcza pod koniec dnia, zaczęły występować problemy z dostępnością benzyny i oleju napędowego.
Na stacji Leclerc przy ulicy Ciszewskiego w Warszawie wyłączono stanowiska tankowania benzyny 95, a na dystrybutorach pojawiły się oznaczenia informujące o braku paliwa. Czytelniczka relacjonowała, że na dwóch stacjach, na których była około godziny 22, dystrybutory z benzyną 95 zostały wyłączone wcześniej.
Największe trudności z dostępnością paliwa wystąpiły na Podhalu. W Zakopanem i okolicznych miejscowościach kierowcy ustawiali się w długich kolejkach. Na jednej ze stacji Orlenu w tym mieście wieczorem dostępne były już tylko końcówki zapasów benzyny Pb98 i oleju napędowego. Braki paliwa odnotowano również na jednej ze stacji BP. W Warszawie na stacjach, między innymi na Orlenie przy ulicy Radzymińskiej, również tworzyły się sznury samochodów oczekujących na tankowanie.
Zmiany podatkowe i ich wpływ na ceny paliw
Pakiet Ceny Paliwa Niżej obejmował obniżoną do 8 proc. stawkę VAT na paliwa oraz administracyjne ograniczenie maksymalnych cen benzyny i oleju napędowego. W ramach tego programu kierowcy mogli zapłacić maksymalnie 6,64 zł za litr benzyny Pb95, 7,46 zł za litr benzyny Pb98 oraz 7,31 zł za litr oleju napędowego.
Od 1 września wróciła 23-proc. stawka VAT na paliwa objęte pakietem, a tym samym koniec administracyjnego limitu cen. Analitycy rynku paliw wskazywali, że podwyżka cen może wynieść około 60–90 groszy na litrze, jednak ostateczny poziom cen będzie zależał od sytuacji na rynku ropy, kursu złotego oraz polityki cenowej koncernów paliwowych.
Według Ministerstwa Finansów koszt dotychczasowego programu wyniósł około 4,7 mld zł, a jego ostatnie wznowienie na drugą połowę sierpnia miało kosztować budżet państwa około 495 mln zł. Pakiet CPN był rozwiązaniem czasowym, mającym na celu ograniczenie skutków wzrostu cen paliw.
W ostatnich godzinach działania programu wielu kierowców zdecydowało się zatankować paliwo po niższych cenach, co spowodowało wzmożony ruch na stacjach i miejscowe braki paliwa.
W związku z zakończeniem obowiązywania pakietu CPN i powrotem wyższej stawki VAT, kierowcy muszą liczyć się z powrotem bardziej rynkowych cen paliw. W ostatnich dniach sierpnia na wielu stacjach w Polsce pojawiły się kolejki, a w niektórych miejscach dystrybutory zostały wyłączone z powodu braku paliwa.

Komentarze
Linki do innych stron WWW w komentarzach są niedozwolone i takie komentarze są automatycznie odrzucane.