Iran wspiera Houthich w zajęciu portu Mokha i wyspy Perim (Mayun) na Morzu Czerwonym.
Kontrola nad tymi punktami zagraża kluczowym szlakom żeglugowym, w tym cieśninie Bab el-Mandeb.
Konflikt wpływa na globalne ceny ropy, które przekroczyły 100 dolarów za baryłkę.
Przejęcie strategicznych punktów na Morzu Czerwonym przez Houthich
W ostatnich dniach bojownicy Houthi, wspierani przez Iran, zajęli strategiczny port Mokha oraz wyspę Perim (znaną również jako Mayun) położoną przy południowym wejściu do Morza Czerwonego. Informacje o przejęciu wyspy potwierdzili zarówno wysocy rangą urzędnicy rządu Jemenu uznawanego międzynarodowo, jak i przedstawiciele Houthich, którzy rozmawiali z mediami pod warunkiem anonimowości.
Port Mokha znajduje się około 75–80 kilometrów na północ od cieśniny Bab el-Mandeb, która łączy Morze Czerwone z Zatoką Adeńską i jest jednym z najważniejszych szlaków żeglugowych na świecie. Przez tę cieśninę zwykle przepływa około 12% światowego handlu towarami.
Wyspa Perim dzieli cieśninę Bab el-Mandeb na dwie części i jest niewielkim, skalistym obszarem, który znajduje się w newralgicznym punkcie na trasie morskiej łączącej Azję z Europą przez Morze Czerwone i Kanał Sueski.
Przejęcie tych terenów przez Houthich jest największym posunięciem terytorialnym tej grupy od czasu zawarcia rozejmu w 2022 roku, który tymczasowo ograniczył działania wojenne w Jemenie. Według doniesień, po zajęciu Mokhy bojownicy Houthi pojawili się na ulicach miasta, a lokalne rynki zostały zamknięte. Mieszkańcy uciekają na południe, w kierunku Aden, kontrolowanego przez rząd wspierany przez Arabię Saudyjską.
Znaczenie strategiczne i wpływ na sytuację regionalną oraz globalną
Kontrola nad portem Mokha i wyspą Perim umożliwia Houthim zwiększenie wpływu na cieśninę Bab el-Mandeb, która jest kluczowym szlakiem dla eksportu ropy i innych towarów. Arabia Saudyjska, będąca największym eksporterem ropy na świecie, coraz częściej korzysta z Morza Czerwonego jako alternatywnej trasy dla eksportu ropy, zwłaszcza w obliczu zakłóceń w cieśninie Ormuz, gdzie Iran prowadzi ataki na statki.
Od końca 2023 roku Houthi prowadzą ataki na statki w rejonie Bab el-Mandeb, co spowodowało spadek ruchu morskiego o około 60% w tym obszarze, według danych Lloyd's List Intelligence. Wznowienie zagrożeń ze strony Houthich ograniczyło aktywność żeglugową, co zmusiło Arabię Saudyjską do korzystania z dłuższych tras eksportowych, takich jak Kanał Sueski czy rurociąg przez Egipt.
Wojna między Stanami Zjednoczonymi a Iranem, która rozpoczęła się w lutym 2026 roku, wpłynęła na wzrost znaczenia cieśniny Bab el-Mandeb jako alternatywnej drogi dla transportu ropy naftowej do Azji. W związku z tym sytuacja w regionie ma bezpośredni wpływ na globalne rynki energetyczne.
W reakcji na działania Houthich Arabia Saudyjska przeprowadziła liczne naloty powietrzne na pozycje rebeliantów w zachodnim Jemenie, w tym na okolice Mokhy i prowincję Taiz. Według Houthich, ataki te spowodowały liczne ofiary wśród ich bojowników, a także rany wśród ludności cywilnej.
Wojna w Jemenie, trwająca od 2014 roku, została w 2022 roku ograniczona rozejmem, jednak ostatnie działania zbrojne dotyczące konfliktu są odnotowywane. W wyniku ostatnich walk ponad 46 000 osób zostało zmuszonych do ucieczki ze swoich domów, a liczba ta może wzrosnąć.
Konflikt w Jemenie i działania Houthich mają również wpływ na ceny ropy naftowej. W pierwszych dniach września 2026 roku ceny ropy Brent przekroczyły 100 dolarów za baryłkę po raz pierwszy od połowy 2024 roku. Analitycy wskazują, że napięcia w regionie oraz zagrożenia dla kluczowych szlaków transportowych przyczyniają się do wzrostu cen surowca.
W kontekście tych wydarzeń, Stany Zjednoczone podkreślają, że skupiają się na ochronie swoich podstawowych interesów bezpieczeństwa, w tym wolności żeglugi w rejonie Morza Czerwonego, jednocześnie wspierając regionalnych partnerów w zarządzaniu wyzwaniami bezpieczeństwa.
Równocześnie Iran wezwał do zakończenia blokady Houthich przez Arabię Saudyjską oraz do wznowienia negocjacji między stronami konfliktu. Przedstawiciele Iranu podkreślili, że rozwiązanie konfliktu w Jemenie powinno być częścią szerszych rozmów dotyczących stabilizacji regionu.
Wojna na Bliskim Wschodzie, w której zaangażowane są Stany Zjednoczone i Iran, trwa już ponad pół roku, a jej rozwój ma istotne konsekwencje dla bezpieczeństwa energetycznego i stabilności regionu.
Opisane wydarzenia dotyczące przejęcia przez Houthich portu Mokha i wyspy Perim oraz ich wpływ na sytuację w cieśninie Bab el-Mandeb stanowią ważny element obecnej dynamiki konfliktu w Jemenie i szerszego konfliktu na Bliskim Wschodzie.

Komentarze
Linki do innych stron WWW w komentarzach są niedozwolone i takie komentarze są automatycznie odrzucane.