Projekt elektrowni Ostrołęka jest obecnie w 90 proc. ukończony i przeszedł z fazy budowlanej do fazy technologicznych rozruchów. Wykonawca planuje zakończyć wszystkie prace do końca pierwszego kwartału 2027 roku, aby inwestor mógł rozpocząć komercyjną pracę bloku.
Inwestycja zmieniła charakter z planowanego bloku węglowego na blok parowo-gazowy. Decyzja o rezygnacji z bloku węglowego zapadła w czerwcu 2020 roku. Wcześniej blok węglowy miał kosztować około 5,05 mld zł netto, natomiast elektrownia gazowa, na którą ostatecznie zdecydowano się, będzie kosztować około 2,85 mld zł netto.
Postępy w budowie i znaczenie inwestycji
Na budowie elektrowni w Ostrołęce pracuje obecnie około tysiąca osób. Do tej pory położono około 600 km kabli, dostarczono 5 tys. ton stali oraz wylano ponad 30 tys. metrów sześciennych betonu.
Na jesień zaplanowano finalne prace i test instalacji przy docelowym napięciu 400 kV. Operator elektrowni, którym jest Energa, będzie obarczony karą w wysokości 1,4 mln zł miesięcznie, jeśli turbina nie zostanie uruchomiona do końca bieżącego roku.
Prezes GE Vernova w Polsce, Sławomir Żygowski, podkreślił, że energia z Ostrołęki jest istotna dla utrzymania bezpieczeństwa dostaw energii w tej części kraju oraz do innych krajów bałtyckich.
Historia i finansowanie projektu
Plan dużego bloku węglowego pojawił się w strategii Energi na lata 2008-2015. Przetarg ogłoszono w grudniu 2011 roku, jednak w 2012 roku projekt został wstrzymany z powodu trudności w pozyskaniu finansowania.
Pomysł powrócił w 2016 roku, a w kwietniu 2018 roku wybrano wykonawcę – konsorcjum GE i Alstom z ofertą 6 mld zł brutto. Pierwsze prace w terenie rozpoczęły się w październiku 2018 roku, a polecenie rozpoczęcia budowy wydano 30 grudnia 2018 roku.
W 2019 roku PKN Orlen ogłosił zamiar przejęcia Energi, a w lutym 2020 roku Energa i Enea zawiesiły finansowanie projektu. W czerwcu 2020 roku zdecydowano o rezygnacji z bloku węglowego i zastąpieniu go blokiem parowo-gazowym. W grudniu 2020 roku Enea całkowicie wycofała się z inwestycji, a udziałowcami zostali PKN Orlen, Energa i PGNiG.
W czerwcu 2021 roku Energa aneksowała umowę z GE Power, zmieniając charakter bloku z węglowego na gazowy o mocy 745 MW, którego koszt oszacowano na około 2,5 mld zł. W czerwcu 2023 roku Energa podpisała z konsorcjum banków umowę kredytową na 2,64 mld zł, z czego 2,45 mld zł przeznaczono na budowę Ostrołęki C na gaz. W konsorcjum znalazły się BGK, Alior Bank, Pekao, KfW IPEX-Bank oraz Erste Group Bank.
Enea oszacowała swoje straty w projekcie węglowym na 656 mln zł. Na początku 2024 roku walne zgromadzenie spółki zgodziło się na dochodzenie roszczeń wobec byłych członków zarządu, rady nadzorczej i ubezpieczycieli w tej wysokości.
Opóźnienia w budowie elektrowni, która pierwotnie miała być gotowa do końca 2025 roku, były spowodowane między innymi pandemią oraz wybuchem wojny w Ukrainie.
W projekcie wykorzystano około 600 km kabli, 5 tys. ton stali oraz ponad 30 tys. metrów sześciennych betonu, a na budowie zatrudnionych jest około tysiąca osób.

Komentarze
Linki do innych stron WWW w komentarzach są niedozwolone i takie komentarze są automatycznie odrzucane.