Od 1 października w Czechach zostaną ponownie wprowadzone limity cen paliw, które obowiązywały już wcześniej od kwietnia do końca lipca. Rząd zapowiedział także obniżenie akcyzy na olej napędowy do około 8 koron za litr, co jest najniższym poziomem dopuszczonym przez unijne przepisy. W planach jest również wprowadzenie podatku od nadzwyczajnych zysków rafinerii na lata 2026 i 2027.
Limity cen paliw i obniżka akcyzy w Czechach
Rząd Czech ogłosił, że limity cen benzyny i oleju napędowego, które obowiązywały w kraju od początku kwietnia do końca lipca, zostaną ponownie wprowadzone od 1 października. Limity te będą początkowo obowiązywać przez miesiąc, z możliwością przedłużenia. Limity mają być aktualizowane codziennie, co ma wpływ na ceny paliw na stacjach.
Jednocześnie zapowiedziano obniżenie akcyzy na olej napędowy do około 8 koron za litr, co odpowiada około 1,43 zł. Jak podaje agencja dpa, jest to najniższy poziom akcyzy dopuszczony przez przepisy Unii Europejskiej.
Według danych firmy CCS, monitorującej rynek paliw, średnia cena oleju napędowego i benzyny na czeskich stacjach paliw w sierpniu wyniosła 44,2 korony za litr, co odpowiada około 7,9 zł. Dla porównania, rok wcześniej ceny te kształtowały się na poziomie około 34,5 korony za litr, czyli około 6,16 zł.
Podatek od nadzwyczajnych zysków rafinerii i rola Orlenu
Rząd premiera Andreja Babisza planuje wprowadzenie podatku od nadzwyczajnych zysków rafinerii, który ma obowiązywać w latach 2026 i 2027. Według agencji dpa, dodatkowe wpływy z tego podatku w 2026 roku mają wynieść równowartość 226 mln euro.
Do największych operatorów stacji paliw w Czechach należy polski Orlen, który jest właścicielem dwóch rafinerii w Litvinovie i Kralupach. Obok Orlenu dużą rolę odgrywa także węgierski koncern MOL.
W Polsce natomiast ceny paliw również osiągają rekordowe poziomy. Biuro Reflex prognozuje, że średnia cena benzyny bezołowiowej 95 wzrośnie do 7,99 zł za litr, a cena diesla może przekroczyć 9,09 zł za litr.
W Polsce trwa spór między rządem a prezydentem Karolem Nawrockim dotyczący sposobów obniżenia cen paliw. Rząd proponuje wprowadzenie 60-procentowego podatku od nadzwyczajnych zysków producentów paliw oraz 50-procentowego podatku dla firm zajmujących się sprzedażą paliw, a środki z tego mają finansować program Ceny Paliw Niżej (CPN).
Prezydent Karol Nawrocki zaproponował własny projekt "Paliwo Kosztuje Normalnie", który zakłada m.in. zniesienie podatku od sprzedaży detalicznej paliw do końca marca 2027 roku, możliwość obniżania akcyzy oraz ustawowe ograniczenie marż koncernów paliwowych. Kancelaria Prezydenta wskazuje, że proponowane rozwiązania mogłyby obniżyć cenę paliwa o około 1,70–2,60 zł na litrze.
Wątpliwości co do rządowych przepisów zgłosił Trybunał Konstytucyjny, do którego skierowano wcześniejszą wersję tych regulacji.
W Czechach limity cen paliw i obniżka akcyzy mają obowiązywać przynajmniej przez miesiąc od 1 października, z możliwością przedłużenia. Podatek od nadzwyczajnych zysków rafinerii ma być stosowany w latach 2026 i 2027, a jego wpływy szacowane są na 226 mln euro w 2026 roku.
Polski Orlen pozostaje jednym z największych operatorów stacji paliw w Czechach, będąc właścicielem dwóch rafinerii w tym kraju.

Komentarze
Linki do innych stron WWW w komentarzach są niedozwolone i takie komentarze są automatycznie odrzucane.