Ceny ropy naftowej na światowych rynkach zanotowały spadki po ogłoszeniu rozejmu energetycznego między Rosją a Ukrainą oraz informacji o wznowieniu dostaw saudyjskiej ropy. Prezydent USA Donald Trump poinformował o porozumieniu dotyczącym wstrzymania ataków na infrastrukturę energetyczną oraz zwiększeniu dostaw rosyjskiego diesla. Równocześnie sytuacja na Bliskim Wschodzie pozostaje napięta, a wystąpienie Trumpa na ONZ wpłynęło na nastroje inwestorów.
Spadki cen ropy po ogłoszeniu rozejmu energetycznego między Rosją a Ukrainą
Na początku tygodnia ceny ropy naftowej na światowych rynkach zanotowały spadki. Grudniowe kontrakty na ropę Brent potaniały o ponad 1,2% do około 103,3 USD za baryłkę, cofając się z niedawnych poziomów bliskich 110 USD. Amerykańska ropa WTI z dostawą na listopad spadła o blisko 1,6%, osiągając poziom około 90,3 USD za baryłkę.
Spadki te były reakcją na oświadczenie prezydenta USA Donalda Trumpa, który na platformie Truth Social poinformował o natychmiastowym "rozejmie energetycznym" uzgodnionym przez Moskwę i Kijów. Deklaracja dotyczyła wzajemnego wstrzymania ataków na infrastrukturę energetyczną. Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski zadeklarował poparcie dla rozejmu, z zastrzeżeniem oczekiwania na szczegóły umowy od strony amerykańskiej. Kreml nie skomentował tych doniesień. Tymczasem lokalne ukraińskie władze zgłaszały kolejne rosyjskie nocne naloty, między innymi na elektrociepłownię w Charkowie.
Donald Trump poinformował również o porozumieniu z Władimirem Putinem, które przewiduje dostarczenie ponad 300 tys. ton rosyjskiego diesla na rynki. Plan ten spotkał się z krytyką części amerykańskich senatorów, w tym byłego wiceprezydenta Mike'a Pence'a. Według analityków, mimo poniedziałkowych spadków, na rynku ropy może utrzymywać się wysoka zmienność cen ze względu na incydenty na Bliskim Wschodzie oraz zbliżający się huragan Isaias u wybrzeży USA.
Wznowienie dostaw saudyjskiej ropy i napięcia na Bliskim Wschodzie
Ropa naftowa staniała piątą sesję z rzędu po doniesieniach o planowanym wznowieniu dostaw saudyjskiej ropy przez rurociąg Wschód-Zachód, który był uszkodzony ponad tydzień wcześniej. Przywrócenie przepływu ropy do poziomu sprzed ataku, wynoszącego około 4 mln baryłek dziennie, ma trwać od sześciu do ośmiu tygodni. Arabia Saudyjska zwiększyła eksport ropy przez Cieśninę Ormuz, gdzie w ciągu ostatnich sześciu dni transportowano średnio około 2,9 mln baryłek dziennie, co jest ponad czterokrotnie większą ilością niż w sierpniu.
Ryan McKay, strateg ds. rynku surowców w TD Securities, zwrócił uwagę, że zwiększone dostawy saudyjskiej ropy przez Ormuz osłabiają pozycję Iranu. Jednocześnie pojawia się ryzyko eskalacji konfliktu, gdyby Iran próbował odzyskać kontrolę nad tym obszarem. Doniesienia o gotowości Iranu do odblokowania Cieśniny Ormuz w ciągu 7 dni wiązały się z warunkiem odblokowania przez USA jego portów.
Wystąpienie prezydenta Donalda Trumpa podczas sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ w Nowym Jorku wpłynęło na nastroje inwestorów. Trump mówił o możliwości porozumienia z Iranem dopiero po wyborach w USA na początku listopada, a także sygnalizował możliwość eskalacji konfliktu, twierdząc, że w przypadku braku porozumienia może "unicestwić" Iran. W efekcie kurs ropy Brent spadł we wtorek o 1,1% do 99,25 USD za baryłkę. W pięciu kolejnych sesjach baryłka staniała o 8,7%, co jest największą zniżką w takim okresie od początku sierpnia. Ropa z grudniowych kontraktów staniała o 0,8% do 95,41 USD, osiągając najniższe poziomy zamknięcia od 8 września.
Na Bliskim Wschodzie sytuacja pozostaje napięta z powodu trwających ataków na statki handlowe oraz sobotniego ataku rakietowego jemeńskich rebeliantów Huti na lotnisko w Rijadzie, w którym zginęło 12 osób, a ponad 300 zostało rannych. W konflikcie amerykańsko-irańskim pojawiły się sygnały dyplomatyczne, gdy szef irańskiego MSZ Abbas Araghchi odbył rozmowę telefoniczną ze swoim saudyjskim odpowiednikiem. Według telewizji Al Jazeera, Teheran zadeklarował gotowość do pomocy w nawiązaniu dialogu między władzami Rijadu a ruchem Huti.
Informacje o rozejmie energetycznym między Rosją a Ukrainą, planach zwiększenia dostaw rosyjskiego diesla oraz wznowieniu eksportu saudyjskiej ropy przez rurociąg Wschód-Zachód znalazły odzwierciedlenie w spadkach cen ropy na światowych rynkach. Wystąpienie Donalda Trumpa na ONZ oraz napięcia na Bliskim Wschodzie pozostają czynnikami wpływającymi na zmienność rynku surowców energetycznych.

Komentarze
Linki do innych stron WWW w komentarzach są niedozwolone i takie komentarze są automatycznie odrzucane.