W ostatnich tygodniach Arabia Saudyjska doświadczyła serii ataków ze strony jemeńskich rebeliantów Huti, które objęły m.in. lotniska i infrastrukturę naftową. W wyniku ostrzału lotnisk w Nadżranie i Dżizanie na południowym zachodzie kraju trzy osoby zostały ranne i przewiezione do szpitali, a władze saudyjskiego lotnictwa cywilnego potwierdziły straty materialne. Władze w Rijadzie nadal oceniają skalę zniszczeń i podejmują działania mające na celu zapewnienie bezpieczeństwa pasażerom, personelowi lotnisk oraz utrzymanie bezpieczeństwa systemu lotnictwa cywilnego Królestwa.
Do ataku przypisywanego rebeliantom Huti doszło w poniedziałek wieczorem. Rebelianci zaprzeczyli utracie pozycji zdobytych we wrześniu wzdłuż wybrzeży Morza Czerwonego, informując o pełnej kontroli nad zajętymi obszarami.
Eksplozje i pożary w Rijadzie oraz zakłócenia na lotnisku
W nocy z piątku na sobotę w stolicy Arabii Saudyjskiej doszło do serii eksplozji w pobliżu międzynarodowego lotniska im. Króla Khalida. Mieszkańcy otrzymali alerty na telefony komórkowe z ostrzeżeniem o możliwym zagrożeniu z powietrza i wezwaniem do pozostania w budynkach. Po ogłoszeniu alarmu w mieście słychać było dwie silne eksplozje, a ostrzeżenie zostało odwołane około pół godziny później.
W okolicy lotniska widziano płomienie i czarny dym, który był widoczny z wielu kilometrów. Strażacy próbowali ugasić pożar zbiornika paliwa należącego do państwowej firmy naftowo-gazowej Saudi Aramco. Serwis FlightRadar24 odnotował poważne zakłócenia na lotnisku w Rijadzie, które otrzymało najwyższy poziom zakłóceń w klasyfikacji serwisu. Część lotów została odwołana lub opóźniona.
Władze Arabii Saudyjskiej nie podały szczegółów dotyczących przyczyny alarmu ani informacji o ofiarach lub zniszczeniach w wyniku nocnych wydarzeń. To pierwszy taki alarm w Rijadzie od wznowienia walk między Arabią Saudyjską a rebeliantami Huti w lipcu 2026 roku. W ostatnich dniach ataki Huti na terytorium Arabii Saudyjskiej nasiliły się, wcześniej skupiały się głównie na instalacjach naftowych i bazach wojskowych na południu kraju oraz na wybrzeżu Morza Czerwonego.
Ataki na infrastrukturę naftową i reakcje międzynarodowe
Huti poinformowali o atakach na „wrażliwe” cele w Rijadzie, wykorzystując rakiety i drony, choć nie sprecyzowali, które obiekty były celem. Dodatkowo zaatakowali instalację Saudi Aramco w nadmorskim mieście Yanbu nad Morzem Czerwonym, ważny ośrodek eksportu saudyjskiej ropy. Koalicja wojskowa pod wodzą Arabii Saudyjskiej poinformowała, że obrona przeciwlotnicza zniszczyła pocisk wystrzelony w kierunku Rijadu oraz udaremniła ataki wymierzone w ludność cywilną w miastach Bish, Farasan, Taif oraz Yanbu. Koalicja nie podała informacji o ewentualnych zniszczeniach.
W związku z nasileniem ataków Huti na Arabię Saudyjską ambasady USA w Jerozolimie, Omanie i Iraku wydały ostrzeżenia bezpieczeństwa dla obywateli amerykańskich na Bliskim Wschodzie, wskazując na podwyższone napięcie i możliwość eskalacji konfliktu.
Turecki minister spraw zagranicznych Hakan Fidan oświadczył, że Arabia Saudyjska może mieć potrzeby militarne w związku z atakami Huti, a Turcja jest gotowa do pomocy na podstawie trójstronnego paktu obronnego obejmującego także Pakistan. Nie sprecyzowano jednak rodzaju wsparcia, jakie Turcja mogłaby zapewnić.
Rada Bezpieczeństwa ONZ potępiła ataki Huti na infrastrukturę cywilną i energetyczną Arabii Saudyjskiej, które doprowadziły do obrażeń cywilów, w tym kobiet i dzieci.
Wojna w Jemenie trwa nadal, a starcia między rebeliantami Huti a siłami rządowymi wspieranymi przez Arabię Saudyjską przybierają na sile. Według niepotwierdzonych doniesień w ostatnich walkach zginęło co najmniej 48 osób, w tym 31 bojowników Huti i 17 żołnierzy sił rządowych. Organizacje międzynarodowe podają, że liczba przesiedlonych w wyniku walk przekroczyła 104 tysiące.
Huti przejęli kontrolę nad strategicznym portowym miastem Mokka oraz wyspą Perim, leżącą na kluczowym szlaku morskim wykorzystywanym przez państwa Zatoki Perskiej do eksportu surowców do Azji i Europy. Ugrupowanie deklaruje, że ich blokada morska jest odwetem za saudyjską blokadę portów i lotnisk w północno-zachodnim Jemenie.
Wojna na Bliskim Wschodzie oraz eskalacja napięć wywołują niepewność na światowych rynkach finansowych i energetycznych.

Komentarze
Linki do innych stron WWW w komentarzach są niedozwolone i takie komentarze są automatycznie odrzucane.