Arabia Saudyjska podjęła działania mające na celu zwiększenie eksportu ropy naftowej przez Cieśninę Hormuz po atakach, które zmusiły kraj do zamknięcia kluczowego rurociągu Wschód-Zachód. Rurociąg ten był głównym środkiem transportu ropy na światowe rynki w czasie trwania wojny z Iranem.
W pierwszych dziesięciu dniach września Arabia Saudyjska zwiększyła przesył ropy przez Cieśninę Hormuz w porównaniu do sierpnia i obecnie stara się podnieść go jeszcze bardziej. Informacje te pochodzą od osoby zaznajomionej z planami, która prosiła o zachowanie anonimowości ze względu na poufność danych.
Ataki na rurociąg Wschód-Zachód i ich skutki
Rurociąg Wschód-Zachód, który biegnie przez Półwysep Arabski i umożliwiał omijanie niebezpiecznej Cieśniny Hormuz, został zamknięty po atakach na co najmniej dwa punkty na trasie w ubiegłym tygodniu. Zamknięcie rurociągu zagraża przesyłowi milionów baryłek ropy dziennie, w czasie gdy rynki oczekują zwiększenia podaży, a cena ropy w Londynie oscyluje wokół 110 dolarów za baryłkę.
Saudyjska firma Aramco nie skomentowała sytuacji, a ministerstwo energii nie dodało nic do oświadczenia z 11 września. Według doniesień Associated Press, powołujących się na dwóch regionalnych urzędników, rurociąg pozostanie wyłączony przez kilka tygodni. Z kolei amerykański sekretarz energii Chris Wright wyraził oczekiwanie, że rurociąg zostanie ponownie uruchomiony „bardzo szybko”.
W kwietniu tego roku jedna ze stacji pomp na rurociągu również była celem ataku w ramach fali uderzeń na obiekty produkcyjne, rafineryjne i petrochemiczne. Wówczas uszkodzenia były ograniczone, a przepływy ropy wróciły do normy w ciągu kilku dni.
Zwiększanie przesyłu ropy przez Cieśninę Hormuz i wyzwania logistyczne
Przed ostatnimi atakami Arabia Saudyjska stopniowo zwiększała załadunek ropy, a ponad tuzin saudyjskich tankowców oczekiwało na wyjście z portów tuż przy Cieśninie Hormuz. Zdjęcia satelitarne pokazują wzrost liczby tankowców ładujących ropę w głównym terminalu eksportowym w Zatoce Perskiej w ostatnich dniach.
Jednak zwiększenie przesyłu ropy przez Cieśninę Hormuz napotyka na poważne wyzwania związane z niedoborem statków, co podniosło koszty frachtu do rekordowego poziomu. Arabia Saudyjska dysponuje dużą flotą tankowców, ale czasami wynajmuje dodatkowe jednostki. Koszt przewozu ropy z portów w Zatoce Perskiej do Chin osiągnął w piątek poziom bliski miliona dolarów dziennie, co jest najwyższą wartością w historii.
Nie jest jasne, jak szybko i w jakim zakresie Aramco będzie mogło zwiększyć przesył ropy przez Cieśninę Hormuz, aby zrekompensować wyłączenie rurociągu. Według osoby zaznajomionej z sytuacją, na początku września całkowity eksport Aramco zbliżał się do czterech milionów baryłek dziennie, z czego około miliona baryłek było wysyłanych przez Cieśninę Hormuz, a reszta przez port Yanbu nad Morzem Czerwonym, gdzie kończy się rurociąg Wschód-Zachód.
W sierpniu całkowite wysyłki spadły do około trzech milionów baryłek dziennie, co było najniższym poziomem od co najmniej dziewięciu lat, według danych śledzenia tankowców zebranych przez Bloomberg, Vortexa i Kpler. Spadek ten nastąpił po nasileniu zagrożeń ze strony jemeńskich bojowników Houthi, którzy w lipcu zapowiedzieli blokadę saudyjskiego transportu morskiego w odpowiedzi na oblężenie stolicy Jemenu. Grupa ta przeprowadziła ataki na statki, w tym supertankowiec, oraz na różne obiekty energetyczne w Arabii Saudyjskiej.
Tradycyjna trasa eksportowa przez Cieśninę Hormuz, używana przez Arabię Saudyjską i innych głównych producentów z regionu Zatoki Perskiej, pozostaje niebezpieczna od początku wojny, która trwa już ponad pół roku. Podczas gdy niektóre kraje, takie jak Zjednoczone Emiraty Arabskie, Irak i Kuwejt, kontynuują wysyłkę tankowców przez ten szlak, Arabia Saudyjska wysyła ich mniej, korzystając wcześniej z rurociągu Wschód-Zachód.
Rurociąg Wschód-Zachód o długości 1200 km, uruchomiony przez Arabię Saudyjską wkrótce po rozpoczęciu wojny z Iranem, umożliwiał przesył ropy z Zatoki Perskiej na wybrzeże Morza Czerwonego, omijając Cieśninę Hormuz. Rurociąg osiągnął pełną przepustowość wynoszącą siedem milionów baryłek dziennie, z czego około pięciu milionów baryłek było przeznaczonych na eksport, a reszta trafiała do rafinerii na wybrzeżu Morza Czerwonego.
Obecne działania Arabii Saudyjskiej koncentrują się na zwiększeniu przesyłu ropy przez Cieśninę Hormuz, aby zrekompensować utratę możliwości korzystania z rurociągu Wschód-Zachód, który pozostanie wyłączony przez kilka tygodni.
Wzrost załadunków i oczekiwanie tankowców w pobliżu Cieśniny Hormuz oraz rekordowe koszty frachtu stanowią istotne elementy obecnej sytuacji eksportowej Arabii Saudyjskiej.
W artykule przedstawiono informacje dotyczące działań Arabii Saudyjskiej w zakresie eksportu ropy naftowej w kontekście ataków na infrastrukturę przesyłową oraz wyzwań logistycznych związanych z transportem morskim przez Cieśninę Hormuz.

Komentarze
Linki do innych stron WWW w komentarzach są niedozwolone i takie komentarze są automatycznie odrzucane.