Amerykańscy inwestorzy mogliby zarabiać na dostawach rosyjskiego gazu do Europy po zakończeniu wojny na Ukrainie. Według informacji agencji Reuters, przedstawiciele administracji USA oraz Kremla prowadzili rozmowy dotyczące przyszłości gazociągów Nord Stream. W spotkaniach uczestniczyli m.in. Jared Kushner, wysłannik prezydenta USA Donalda Trumpa, oraz Kiriłł Dmitrijew, bliski doradca prezydenta Rosji Władimira Putina.
Pomysł wzbudza zdecydowany sprzeciw ze strony Polski i Niemiec. Polska monitoruje rozmowy między Waszyngtonem a Moskwą, a niemiecki resort gospodarki i energii podkreśla, że Niemcy znalazły alternatywne źródła gazu i nie zamierzają wyrażać zgody na ponowne uruchomienie Nord Stream.
Rozmowy USA i Rosji o Nord Stream i możliwe przeszkody
Spotkania Kushnera i Dmitrijewa odbywały się w ostatnich tygodniach w Moskwie i Nowym Jorku. Nie jest jednak znany zakres omawianych kwestii dotyczących gazociągów Nord Stream, które zostały uszkodzone w 2022 roku w wyniku eksplozji, za które obwiniana jest Ukraina.
Przedstawiciel Białego Domu poinformował agencję Reuters, że ostatnio nie prowadzono rozmów dotyczących gazociągów, a wszelkie ewentualne umowy musiałyby przynosić korzyści amerykańskim podatnikom i przedsiębiorstwom. Zawarcie takiego porozumienia napotyka na poważne przeszkody prawne i polityczne, ponieważ gazociągi Nord Stream są objęte sankcjami USA i Unii Europejskiej.
Według jednego z amerykańskich urzędników zawarcie umowy w perspektywie średnioterminowej jest mało prawdopodobne.
Stan infrastruktury i udziały w spółce Nord Stream
Gazociągi Nord Stream, położone na dnie Morza Bałtyckiego, zostały wyłączone z eksploatacji, a we wrześniu 2022 roku uszkodzone w wyniku podwodnych eksplozji. Przed rosyjską inwazją na Ukrainę w lutym 2022 roku Niemcy sprowadzały z Rosji ponad połowę zużywanego gazu.
Spółka kontrolująca infrastrukturę Nord Stream jest w 51 proc. własnością rosyjskiego Gazpromu, a pozostałe udziały należą do podmiotów niemieckich, francuskich i holenderskich.
W rozmowach między Kushnerem a Dmitrijewem poruszano także możliwość sprzedaży zagranicznych aktywów rosyjskiego koncernu Łukoil, w tym rafinerii i stacji paliw. Aktywa te miałyby zostać nabyte przez konsorcjum federalnej agencji inwestycyjnej DFC oraz inwestorów z Kataru i Zjednoczonych Emiratów Arabskich.
Niemiecki deputowany Michael Kellner z partii Zielonych, specjalizujący się w polityce energetycznej, ocenił, że ewentualne porozumienie między Amerykanami a Rosjanami mogłoby oznaczać podział zysków, z którego Europa miałaby ponieść koszty.
Polska pozostaje przeciwna wznowieniu dostaw gazu przez Nord Stream i śledzi rozmowy między Waszyngtonem a Moskwą.
Rozmowy dotyczące przyszłości gazociągów Nord Stream oraz potencjalnego udziału amerykańskich inwestorów w dostawach rosyjskiego gazu do Europy pozostają kwestią otwartą, z uwagi na istniejące sankcje oraz sprzeciw ze strony niektórych państw europejskich.

Komentarze
Linki do innych stron WWW w komentarzach są niedozwolone i takie komentarze są automatycznie odrzucane.